Taki obrazek zapadł mi w pamięć: chłopczyk, na około 10 – 12-letni, nagrywa telefonem tramwaj wyjeżdżający z zajezdni tramwajowej, z której – choć terytorialnie znajduje się na terenie Gliwic – w stronę miasta nie podąża już żaden czerwony skład. Dla chłopca to atrakcja, dla jego rodziców jeszcze 15 lat temu codzienność. W poniedziałek, 26 sierpnia przybyli wraz z nim na przystanek obok zajezdni, aby w 130. rocznicę otwarcia pierwszej linii tramwajowej w Gliwicach zamanifestować pragnienie powrotu tego środka transportu na nasze ulice.

