Czerwone korale na szyi, wstążki na warkoczach, kierpce na nogach, wyrazisty makijaż, piękny głos i takaż sama gra na skrzypcach. Góralka, która choć osiadła w Gliwicach nie zapomina o korzeniach.
Urodziła się w Cieszynie i stąd to zamiłowanie do góralskiej nuty i kultury tego regionu. Tato pochodzi z Koniakowa najwyżej położonej wsi w Beskidzie Śląskim, gdzie w każdej chałupie ktoś na czymś gra lub śpiewa. Choć sam nie muzykował, to pochodzenie zobowiązuje. Posłał więc córkę do szkoły muzycznej. Oczywiście do klasy skrzypiec.
Potem były studia i kierunek wychowanie muzyczne w cieszyńskiej filii Uniwersytetu Śląskiego. Tam poznała swojego męża Artura. - Wyrwałam go jak był na pierwszym, a ja na trzecim roku – wspomina z uśmiechem.
Razem śpiewali w uczelnianym chórze Harmonia... i zwiedzali dzięki temu Europę.
Miała też epizod ze znanym zespołem folklorystycznym Śląsk. Przeszła przez gęste sito selekcji (pozostawiła w pokonanym polu tysiąc konkurentów) i gdy wydawało się, że zwiąże się z nim poszła za głosem serca. Artur był dla niej ważniejszy.
Po studiach przez dwa lata pracowała w beskidzkiej szkole podstawowej w Górkach Wielkich, gdzie prowadziła m.in. zespoły folklorystyczne.
Po ślubie w 1992 roku przyjechała za mężem na Śląsk, do Gliwic. Podjęła pracę pedagogiczną w SP 42 na os. Kopernika. W Gliwicach zadzierzgnęli bliższą współpracę z kolegą ze studiów Tadeuszem Strassbergerem i utworzyli zespół folklorystyczny Kapela Biesiada. Grają muzykę górali polskich i słowackich, znane pieśni biesiadne oraz utwory własnego autorstwa. Wszystko z dbałością o szczegóły i to nie tylko muzyczne. Korale, spódnica, kierpce, barwne chusty...
Od 20 lat jest dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury w Rudzińcu z siedzibą w Poniszowicach. Z pasją rozwija działalność kulturalną na tym terenie. Tak, by każdy znalazł tam coś dla siebie.
Wolny czas, choć ma go bardzo mało z uwagi na zajęcia zawodowe i grę w zespole uwielbia spędzać z rodziną. Na pogaduchach z mężem, trójką dzieci i wnuczętami. - No i na wspólnym muzykowaniu – zaznacza. - Wszystkie nasze pociechy połknęły bakcyla. Julia jest nauczycielką muzyki w szkole, Michał jest śpiewakiem operowym i ma muzyczną firmę eventową, a Karolina jest muzykoterapeutką.
Od pewnego czasu mają z mężem nową pasję - podróżowanie kamperem.
(s)
Lat 59. Absolwentka Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach (kierunek: Wychowanie Muzyczne, specjalność nauczycielska), Wyższej Szkoły Administracji w Bielsku-Białej (kierunek: Sztuka), Studium Prawa Europejskiego w Warszawie (Menadżer Kultury, Zarządzanie w kulturze) oraz Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Brzegu (kierunek: Edukacja Muzyczna z muzykoterapią). Pracę zawodową zaczęła w 1990 r. od posady nauczycielki muzyki oraz instruktorki zespołów wokalnych, instrumentalnych i tanecznych w Szkole Podstawowej w Górkach Wielkich obok Cieszyna. Po przeprowadzce do Gliwic w 1992 r. rozpoczęła pracę zawodową w SP nr 42 na osiedlu Kopernika. Pracowała tam jako nauczycielka muzyki prowadząc jednocześnie chór oraz zespoły wokalne. Była też instruktorką folklorystycznego zespołu w Młodzieżowym Domu Kultury w Gliwicach. W 2006 roku otrzymała propozycję prowadzenia działalności kulturalnej w Gminie Rudziniec i objęła stanowisko dyrektorki Gminnego Ośrodka Kultury. Jest pomysłodawczynią i inicjatorką wielu wydarzeń gminnych, w tym Nocy Świętojańskiej – Święta Ognia, Wody i Miłości nad Jeziorem Pławniowickim, która w bieżącym roku obchodzi 20. edycję. Organizuje liczne imprezy, festiwale i konkursy oraz dożynki na szczeblu gminnym, powiatowym i wojewódzkim.


Komentarze (0) Skomentuj