Bohaterka spaceru to osoba ciekawa świata i ludzi - uważna obserwatorka, która potrafi opowiadać o znanych miejscach tak, by odkrywać je na nowo. Otwarta, komunikatywna i zaangażowana, zaraża entuzjazmem i zachęca do patrzenia na miasto z innej perspektywy. Prywatnie kocha podróże oraz architekturę – szczególnie gliwicką i włoską (Włochy są jej wielką miłością).
Od dzieciństwa jest związana ze śródmieściem Gliwic. – Mieszkaliśmy przy Alei Majowej - wspomina. - W tamtych czasach czekało się, aż skończą się lekcje, rzucało tornister w kąt i oddawało zabawom. Gra w dwa ognie, w gumę, w sznura, zimą dorośli wylewali wodę i robili nam lodowisko. Pamiętam też wieczorne podglądanie z bratem zza szafy programu kryminalnego „Kobra” w telewizji. Niezapomniany, beztroski czas (śmiech).
Po szkole podstawowej wybrała gliwickie V LO. Z rozrzewnieniem opowiada o tamtych latach: o wspaniałych nauczycielach, przyjaźniach i buntowaniu się przeciw pochodom pierwszomajowym. - W czasach licealnych zaangażowałam się w katolicki Ruch Światło–Życie ks. Franciszka Blachnickiego, działający przy kościele p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego - opowiada. - To był rodzaj ośrodka kulturalnego w czasach mojego dorastania. Zapraszano tam znakomite osoby, które nas edukowały. Budowaliśmy w ten sposób nasz światopogląd.
Po maturze studiowała chemię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach - jak mówi, był to niełatwy kierunek z intensywnym planem zajęć.
Z dyplomem magistra rozpoczęła pracę zawodową w jednej z gliwickich szkół podstawowych, jednak jej przygoda z nauczaniem trwała krótko - zaledwie rok. - Stwierdziłam, że muszę coś z moim życiem zrobić i po otrzymaniu propozycji pracy w korporacji wyjechałam do Warszawy - opowiada. - W międzyczasie zrobiłam studia z reklamy, a po kilku latach wróciłam do Gliwic i znalazłam zatrudnienie w drukarni. Później założyłam własną działalność gospodarczą i związałam się z Centrum Handlowym Forum, z którym współpracuję już 18 lat. To jednak nie jedyny jej zawodowy rozdział. Sześć lat temu dołączyła do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gliwicach, gdzie objęła stanowisko kierowniczki Działu Promocji. - Jestem szczęściarą, bo pracę łączę z pasją. To miejsce daje mi każdego dnia ogromną energię: spotykam ciekawych ludzi i mogę współtworzyć niezwykłe wydarzenia kulturalne – mówi.
Jedną z ważnych inicjatyw, przy których współpracuje, jest Gliwicka Nagroda Literacka - projekt wspierający debiutantów i twórców na początku kariery, przyznawany w kategoriach: poezja, proza oraz esej i reportaż. Pierwsza gala, której gościem była Olga Tokarczuk, odbyła się w 2025 roku w PreZero Arenie Gliwice.
W wolnych chwilach najchętniej podróżuje po Europie, choć ma na koncie także dalsze wyprawy - jak ta do Nowej Zelandii w 2014 roku.
(s)


Komentarze (0) Skomentuj