Rzymski filozof Cyceron stwierdził: „Właściwością człowieka jest błądzić, głupiego w błędzie trwać”. – Moje życie nie było wolne od błędów – opowiada. – Ten największy przydarzył mi się ponad dwie dekady temu. Ale dzięki wsparciu profesjonalistów i bliskich ten etap jest już za mną. Dziś służę pomocą innym i udowadniam, że nałóg można pokonać.

Urodził się 67 lat temu na Mazowszu, w małej miejscowości Leśniewo nieopodal Makowa Mazowieckiego. - Rodzice mieli gospodarstwo, więc już od dziecięcych lat wiedziałem co to praca na roli - przekonuje. - To nauczyło mnie pracowitości i obowiązkowości. Ale żeby nie zabrzmiało nazbyt patetycznie był i czas na zabawę: kopanie piłki, grę w „palanta”(odmiana bejsbola), kąpiel latem w pobliskiej rzece.

Po podstawówce, do której musiał każdego dnia przemierzać pieszo kilka kilometrów wybrał technikum mechaniczne w Ostrołęce i pobyt w internacie. Nie bez kozery, swoją przyszłość chciał związać z przemysłem, a nie rolnictwem. Po maturze nie poszedł na studia, przyjechał na Śląsk, za pracą. - Miałem wtedy 21 lat, koledzy mieli znajomych w Gliwicach, ktoś nawet kogoś z rodziny i postanowiliśmy właśnie tutaj szukać roboty – wraca pamięcią. – Zatrudniłem się w kopalni Sośnica i przepracowałem w niej aż do emerytury. Zaczynałem jako ślusarz na szybach wyciągowych, potem pokonywałem kolejne szczeble kariery zawodowej - byłem ratownikiem i sztygarem zmianowym. Po 25 latach pracy dano mi medal, szpadę i… emeryturę. Zostałem jednak z problemem jakim był alkohol. Stres związany z pracą topiłem w kieliszku. W porę się jednak wziąłem za siebie. Bardzo pomogła mi moja żona. Poszedłem na terapię, poddałem się leczeniu i od bez mała 18 lat jestem wolny od nałogu.

  W trakcie walki z uzależnieniem pojawił się w gliwickim Klubie Abstynenta „Krokus”. Początkowo jako uczestnik grup terapeutycznych. Od 2022 r. jest jego prezesem.

Klub Abstynentów „Krokus”, który pomaga osobom uzależnionym i ich rodzinom, obchodzić będzie w tym roku 44 rocznicę działalności.  Działa w Gliwicach przy ul. Daszyńskiego 28, ma też swoją filię w Łabędach.

- Obecnie stowarzyszenie liczy 34 członków, ale każdego roku, w różnych formach pomaga wielu osobom, które korzystają z pomocy kilkanaście lub kilkadziesiąt razy w roku. W sumie odwiedza nas około 300 do 400 osób miesięcznie. - wylicza. - W „Krokusie” wsparcie mogą uzyskać osoby uzależnione od alkoholu i środków odurzających, ale też współuzależnione, czyli mające wśród swoich najbliższych osoby zmagające się z chorobą alkoholową. Nasze drzwi są otwarte każdego dnia. W „Krokusie” działają obecnie grupy samopomocowe, grupy wsparcia dla osób uzależnionych i ich rodzin oraz dla dorosłych dzieci alkoholików oraz spotkania społeczności klubowej. Osoby należące do klubu biorą również udział w licznych wydarzeniach organizowanych poza siedzibą stowarzyszenia, m.in. biegach trzeźwości, rajdach pieszych, zlotach rodzin abstynenckich, spływach kajakowych, festynach i piknikach, plenerowych warsztatach terapeutycznych, turniejach piłki nożnej i tenisa stołowego, spotkaniach  integracyjnych z innymi stowarzyszeniami. 

Poznajcie ulubione miejsca Kazimierza Ochterskiego, prezesa Klubu Abstynentów „Krokus”. 

Kazimierz Ochterski

Lat 67, mieszkaniec Gliwic od ponad 45 lat. Przez ćwierć wieku związany zawodowo z KWK Sośnica. Społecznie zaangażowany w działalność Klubu Abstynentów „Krokus”, którego jest prezesem od 2022 roku. Podstawowym celem klubu jest propagowanie życia wolnego od substancji zmieniających świadomość, prowadzenie działalności integrującej środowiska abstynenckie i pomoc osobom uzależnionym i ich rodzinom.

(s)

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj