Kiedyś w tym miejscu kwitła łąka żółtych mleczy. Mała Kasia siadała na niej i plotła wianki, przez całą długość polany. Pomysł rodziców, aby posadzić w tym miejscu drzewa, przyjęła niemal z dziecięcą rozpaczą. Dziś miejsce to stało się cudownym azylem dla niej i wszystkich, którzy poszukują wewnętrznego spokoju w jodze, medytacji i dźwięku tybetańskich mis.

