Poznajcie ulubione miejsca Adama Żaaka – gliwickiego muzyka, organisty, dyrygenta, aktora scen muzycznych i dziennikarza.

- Nie umiem usiedzieć na miejscu, ba nie potrafię odpoczywać. Kiedyś pojechaliśmy z rodziną na urlop nad morze, wytrzymałem na leniuchowaniu dwa dni, na trzeci zacząłem grzebać w samochodzie – śmieje się. - Jeśli nie mam nic do roboty, to zawsze sobie coś znajdę.

Młodość i dzieciństwo spędził w Chorzowie-Batorym. Wspomina ten czas z rozrzewnieniem. - Byłem najmłodszym i najmniejszym na naszym placu, więc koledzy przepychali mnie przez dziurę w płocie, żeby  z sadu u sióstr zakonnych podkradać agrest, porzeczki i wszystkie inne owoce, do których mogłem sięgnąć jako 4-5 letni brzdąc - opowiada. - Mniej więcej w tym samym czasie rodzice zapisali mnie do ogniska muzycznego w Chorzowie i zacząłem naukę gry na fortepianie. Potem była szkoła muzyczna, a jako nastolatek zapisałem się do katowickiego studium organistowskiego, skończyłem je i do dziś gram w kościele.

Po podstawówce było liceum i wtedy dała znać o sobie jego rogata dusza. – Był stan wojenny, a my z kolegą dokleiliśmy niektórym herbowym orłom w naszej szkole korony. Efekt był taki, że poradzono byśmy poszukali sobie innej szkoły – wraca pamięcią.

W 1987 r. trafił do chóru Opery Śląskiej ponieważ ta miała prawo reklamowania od służby wojskowej. – Niestety, pani kadrowa pewnego roku się zagapiła i poszedłem do armii. Trafiłem do Górnośląskiej Brygady Wojsk Ochrony Pogranicza w Gliwicach przy ulicy ówczesnej Nowotki, dzisiejszej Daszyńskiego.

Miał szczęście, bo w wojsku trafił na śp. majora Jana Dudzińskiego, znanego animatora życia kulturalnego, który „zagospodarował” młodego rekruta. Trafił najpierw do wojskowej orkiestry, a potem do zespołu estradowego. – To on namówił mnie, aby po wyjściu do cywila zdawać na Wydział Wokalno-Aktorski Akademii Muzycznej. Po jej ukończeniu związałem się m.in. Quattro Singers, w którym śpiewałem razem z moją żoną i nieżyjącymi już Marcelem Pałczyńskim i Krystyną Westfal.

Przez tego pierwszego, który wówczas był też prezesem jednej z gliwickich spółdzielni mieszkaniowych, związał się z naszym miastem. - Postaraliśmy się o kredyt, no i w 2006 r. zamieszkaliśmy w Gliwicach – podkreśla z dumą.

Przez kolejne lata zawodowo współpracował z różnymi instytucjami kultury, ale przyszedł czas pandemii i lawina związanych z nią problemów zawodowych. - Wtedy, w 2021 r. w Internecie okazało się ogłoszenie, że powstająca w Gliwicach redakcja radiowa Imperium szuka ludzi do współpracy - wspomina. - Przyjęto mnie i przez dwa lata prowadziłem swój autorski program „Niezapomniany świat operetki i musicalu”. Spodobało mi się radio i w 2023 roku związałem się z nim na stałe. Ale nie zarzuciłem związków z muzyką. Wciąż jestem organistą kościelnym, współpracuję też z Teatrem Muzycznym „Arte Creatura”.  
(s), fot. Michał Buksa

Adam Żaak
Lat 62. Muzyk, organista, dyrygent, aktor scen muzycznych i dziennikarz. Absolwent Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. Był związany z Zagłębiowską Sceną Muzyczną w Dąbrowie Górniczej, Zespołem Śpiewaków Miasta Katowice „Camerata Silesia”, Gliwickim Teatrem Muzycznym i Polskim Teatrem Historii w Mikołowie. Występował w USA, Niemczech, Belgii, Holandii i na Ukrainie. W 2010 podjął studia dyrygenckie na Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. W 2011 roku powołał do życia Orkiestrę Rewiową „Promenada”. Od 2016 roku jest solistą Teatru Muzycznego „Arte Creatura”. W latach 2016-2023 był zawodowo związany z Filharmonią Śląską w Katowicach. Od 2023 jest redaktorem prowadzącym w Radio i Telewizji Imperium w Gliwicach, gdzie wcześniej od 2021 prowadził swój autorski program „Niezapomniany świat operetki i musicalu”, realizując ponad 170 dwugodzinnych audycji.

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj