Piast Gliwice mimo, że był faworytem meczu z ostatnim w tabeli Górnikiem Łęczna, to nie zdołał wywalczyć kompletu punktów. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1.
Gliwiczanie wciąż muszą sobie radzić bez kontuzjowanych Jakuba Czerwińskiego oraz Kristophera Vidy, a na domiar złego na mecz do Łęcznej nie pojechał również Michał Chrapek, który pauzował za kartki. W meczowej osiemnastce znalazł się za to Tom Hateley. Anglik po rocznej przerwie wrócił do Piasta.
Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla niebiesko-czerwonych, bo już w 3. minucie prowadzili 1:0. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Damiana Kądziora, Patryk Sokołowski łatwo poradził sobie w polu karnym z Bartoszem Śpiączką i silnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans obrony Maciejowi Gostomskiemu. Goście przejęli inicjatywę i kilka razy pod bramką golkipera Górnika robiło się gorąco. Bliski strzelenia gola był m.in. Martin Konczkowski, który świetnie huknął z narożnika szesnastki. Piłka minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką.
Gospodarze otrząsnęli się i już w 30. minucie byli blisko wyrównania. Najpierw František Plach fenomenalną interwencją obronił uderzenie główką Śpiączki, a dobitkę zmarnował Alex Serrano. Śpiączka dopiął swego w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Leandro dogrywał w pole karne z lewego skrzydła, a snajper Górnika wygrał pojedynek główkowy z Alexandrosem Katranisem i doprowadził do remisu.
Po zmianie stron korzystniejsze wrażenie sprawiali gospodarze, którym na przeszkodzie w odniesieniu zwycięstwa stawał bramkarz Piasta. W 66. min po zaskakującym strzale Marcela Wędrychowskiego, zdołał na róg wybić piłkę zmierzającą tuż pod spojenie słupka z poprzeczką, a już w doliczonym czasie drugiej połowy, po składnej akcji Janusza Gola, Damiana Gąski i Michała Maka, nie dał się pokonać temu ostatniemu.
Piast: František Plach – Martin Konczkowski, Tomáš Huk, Ariel Mosór (89’ Tomasz Mokwa), Michael Ameyaw (58’ Arkadiusz Pyrka), Patryk Sokołowski, Patryk Lipski, Damian Kądzior, Tiago Alves (58’ Dominik Steczyk), Aléxandros Katránis, Alberto Toril (84’ Tom Hateley).
Waldemar Fornalik
Przez pierwsze pół godziny graliśmy tak, jak sobie zakładaliśmy. Utrzymywaliśmy się przy piłce, szybko zdobyliśmy bramkę i mieliśmy dwie dobre okazje do podwyższenia. Później straciliśmy kontrolę i rywale strzelili gola... Znaliśmy atuty Bartosza Śpiączki i jego dobrą grę głową, ale mimo to nie potrafiliśmy się obronić. Chociaż chciałbym zobaczyć powtórkę tego trafienia. Po przerwie zmieniliśmy system na grę czwórką obrońców i nasza gra ruszyła. Obie strony miały swoje sytuacje. Frantisek Plach obronił groźny strzał rywala, a po naszej stronie Damian Kądzior i przede wszystkim Dominik Steczyk miał okazję, gdzie można było się lepiej zachować. Trudno, mamy remis i jeden punkt zabieramy ze sobą. Mieliśmy apetyt na komplet punktów, ale tak się nie stało. Taka jest piłka.
Piast w najbliższą niedzielę zagra z Legią. Początek meczu o godz. 20.
Bilety na to spotkanie można m.in. kupić w nowym fanshopie Piasta w CH Forum.
Tam można też zaopatrzyć się również w klubowe gadżety.


Komentarze (0) Skomentuj