GTK Gliwice po raz pierwszy w historii występów w Energa Basket Lidze wygrało w Radomiu z tamtejszym HydroTruckiem.
Gliwiczanie grając tylko w siódemkę pokonali gospodarzy 94:82 (22:18, 22:21, 21:17, 29:26)!
Przyjezdni rozpoczęli mecz w swoim stylu, czyli od rzutów z dystansu. Po tym jak wpadły do kosza próby Robertsa Stumbrisa i Filipa Puta było już 0:6. Potem wynik oscylował wokół remisu, lecz końcówka pierwszej kwarty należała do GTK, które prowadziło czterema punktami (22:18).
Również drugą odsłonę przyjezdni zaczęli od dwóch celnych rzutów z dystansu. Świetnie w tym elemencie radził sobie wspomniany Stumbris. Gliwiczanie cały czas prowadzili, jednak HydroTruck nie poddawał się. Wynik po pierwszej połowie 44:39 dla przyjezdnych.
Drugą połowę lepiej zaczęli gospodarze, zbliżając się na trzy punkty (43:46), ale za chwilę ponownie Stumbris trafił z dystansu i gliwiczanie uciekli pierwszy raz na dziesięć „oczek”, a w 26. minucie było już 45:59. Zawodnicy z Radomia nie załamali się i zdobyli osiem punktów z rzędu. Końcówka trzeciej kwarty ponownie należała do GTK, który wygrywał 65:56. Radomski zespół walczył, jeszcze próbował, ale tego dnia, goście byli po prostu lepsi i wygrali cały mecz 94:82.
GTK: Jabarie Hinds 21 (1x3), Matthew Williams 22 (3x3), Roberts Stumbris 18 (4x3), Filip Put 15 (3x3), Adam Ramstedt 11 - Artur Mielczarek 4, Aleksander Wiśniewski 3 (1x3).
GTK w niedzielę, 24 października podejmować będzie w Arenie Gliwice Start Lublin. Początek o godz. 15.30


Komentarze (0) Skomentuj