Czyli: co każdy prawdziwy fan sportu wiedzieć powinien. Gliwicki doping od A do Z.
A jak „a może pójdziemy na mecz?” – oczywiście wiemy, że ten sezon nie będzie typowy… Obostrzenia związane z wirusem SARS-CoV-2 wymuszają przestrzeganie reguł i zasad, tym niemniej, na chwilę obecną, możecie zapełnić 50 proc. miejsc na widowni. Organizatorzy zrobią wszystko, co trzeba, żebyście czuli się na stadionie i w hali bezpiecznie – nie wahajcie się z tego korzystać!
B jak Boczek – niekoniecznie smażony. W nowym sezonie ligowym nasze dziewczyny z SPR Sośnica poprowadzi nowy szkoleniowiec. Został nim 38-letni Michał Boczek, który ostatnio trenował zespół KPP Ruch Chorzów w Superlidze. Trzymamy kciuki za powrót pana trenera do Superligi – tym razem z naszą drużyną.
C jak Czapla – czapla występuje w Polsce sezonowo, a panowie Czaplowie, Wojciech i Krzysztof, całosezonowo i całoAZeteSowo. Wszystko, co dzieje się wokół drużyny siatkarek, jest przez nich koordynowane, nadzorowane i pilnowane. Oczywiście sama drużyna tym bardziej.
D jak derby miasta – i to na poziomie ekstraklasy! Taką atrakcję zapewnią w nadchodzącym sezonie futsaliści Piasta i PA Nova Gliwice. Jesteśmy jedynym miastem w Statscore Futsal Ekstraklasie, które takie derby będzie mogło oglądać.
E jak emocje – tych na pewno nie zabraknie ani na arenach ekstraklasy, ani pierwszej ligi. Każda z gliwickich drużyn ma na najbliższy sezon inne cele, ale na pewno zrobi wszystko, by je zrealizować.
F jak Fornalik Waldemar – niech sobie robią plebiscyty, niech sobie wybierają, niech mają swoich kandydatów… Kibice w Gliwicach i tak wiedzą swoje – mój trener jest lepszy niż twój!!! A panu Waldemarowi życzymy, żeby prędko nie przerwał kolekcjonowania kolejnych medali Mistrzostw Polski, oczywiście tylko z Piastem!
G jak Gerard Badia Cortes – piłkarski Piast ma już kilka legend – Jerzego Apostela, Ewalda Derę, Ryszarda Kałużyńskiego, Leszka Dunajczyka czy Marka Majkę. W najnowszej historii klubu piękną historię zapisuje niepozorny Hiszpan, który trafił do Gliwic jako zawodnik nieznany, ale swoją pracowitością, ambicją i podejściem do reprezentowania barw klubowych zyskał niesamowitą sympatię kibiców. „Badik” jest z nami już od ponad 7 lat i kochają go wszyscy. Czy ktoś potrafi sobie wyobrazić drużynę bez niego?
H jak hala Arena Gliwice – w niej swoje mecze będą rozgrywać koszykarze i futsaliści Piasta. Przyjdźcie na nie ze znajomymi, z rodzinami, zabierzcie dzieciaki – jeśli Covid nie przeszkodzi, będą czekać sportowe emocje, oferta gastronomiczna czy animacje dla dzieci. Jak kibicować, to tylko w komfortowych warunkach!;)
I jak idole – sportowcy to bardzo często wzory do naśladowania dla młodego pokolenia. Możemy mieć nadzieję, że dobre występy naszych drużyn i poszczególnych zawodników spowodują, iż zapatrzone dzieciaki chętniej zaczną biegać za piłką na boiskach, podwórkach, orlikach. Może za parę lat będziemy je oglądać w składach naszych drużyn – a jeśli nie, to trochę ruchu na świeżym powietrzu im nie zaszkodzi.
J jak Jeszcze Siedem!!! – nie wiemy, czy Najlepszy Spiker w Ekstraklasie zastrzegł prawa autorskie do tego okrzyku po zaprezentowaniu strzelca bramki dla Piasta, ale z tego, co nam wiadomo, możecie go usłyszeć tylko na Stadionie Miejskim w Gliwicach! Przyjdźcie, usłyszcie, krzyczcie z innymi – okazji zapewne nie zabraknie!
K jak Kuba Szmatuła – dla jednych Kuba to przede wszystkim słynne cygara, a dla kibiców Piasta zawodnik z najdłuższym stażem w klubie. Jest z nami już 12 lat! We współczesnym futbolu to niezbyt powszechne, tym bardziej godne uwagi. Jakub powoli zaczyna myśleć o trenowaniu i szkoleniu swoich następców, co może oznaczać, że jeszcze trochę u nas pobędzie. A biorąc pod uwagę, że jego imiennik, Kuba Czerwiński, został uznany najlepszym zawodnikiem poprzedniego sezonu przez kibiców, może jest to jakaś koncepcja, żeby utworzyć jeszcze bardziej Kuba (ńską) drużynę?
L jak ligowe rozgrywki – może Gliwice nie są potęgą na sportowej mapie kraju, ale przypominamy – 4 drużyny na najwyższym szczeblu rozgrywek to też nie w kij dmuchał. Oczywiście, mamy nadzieję, że skutecznie włączą się one do walki o medale. A zatem, ligo, rozpocznij się!
M jak Matthias Zollner – również GTK postanowiło oddać stery drużyny w inne ręce. Nowy szkoleniowiec koszykarzy jest Niemcem, a przez dwa ostatnie sezony prowadził węgierski Egis Kormend, z którym dwukrotnie został wicemistrzem kraju oraz wygrał rozgrywki Alpe Adria Cup w sezonie 2018 / 19. Z naszym klubem związał się 2-letnim kontraktem. Powodzenia, panie trenerze!
N jak niespodzianki – oczywiście preferujemy tylko i wyłącznie te miłe… Może jakieś nieoczekiwane zwycięstwo z wyżej notowanym rywalem, może jakieś powołania do reprezentacji Polski, może jakieś medale na koniec sezonu? Przed gliwickim sportem jeszcze wiele do osiągnięcia, a piłkarze Piasta, zdobywając mistrzowski tytuł w 2019 roku, pokazali, że niespodziewane sukcesy smakują najlepiej.
O jak Okrzei 20 – „To jest nasze Okrzei, to jest nasz dom…” – tę przyśpiewkę znają wszyscy kibice Piasta. Na własnym stadionie futboliści rzadko tracą punkty, a emocje z kilku spotkań będą zapewne wspominane jeszcze przez wiele lat. 30 sierpnia zawodnicy wybiegną pierwszy raz na nową murawę – mamy nadzieję, że spiszą się na niej co najmniej równie dobrze.
P jak Politechnika Śląska – czyli baza i drugi dom naszych siatkarek. Pod tym szyldem występują od zawsze – to się nazywa stabilizacja!
R jak „raz, dwa, GieTeKa!!!” – jeśli jeszcze nie wiecie, to tak, na meczach naszych koszykarzy można usłyszeć zorganizowany doping. Są bębenki, są klubowe barwy, jest nawet pełna kultura i brak niecenzuralnych przyśpiewek. Przyjdźcie do Areny i wspomagajcie naszych zawodników razem z najwierniejszymi fanami!
S jak sukcesy – drużyna piłkarskiego Piasta, futsalowa PA Nova oraz nasze panie z SPR Sośnica zdobyły jak do tej pory w sumie 25 medali mistrzostw Polski, w tym 9 razy stawały na najwyższym stopniu podium. Już za kilka miesięcy przekonamy się, czy ten dorobek zostanie poprawiony. A może swój pierwszy medal zdobędą koszykarze lub futsaliści Piasta?
T jak trenerzy i taktyka – czyli całkiem spora część ich pracy. Oczywiście, wspomagani przez swoje sztaby, rozpracowują rywali, dobierają najlepsze ustawienia, wybierają graczy, którzy najlepiej zrealizują założenia taktyczne. Czy nam się wydaje, czy na boiskach toczą się jakieś małe wojenki?
U jak USA – czyli amerykański desant na polskie parkiety. Żaden tam Fort Trump, raczej Fort Basket. Nie da się ukryć: w czym jak w czym, ale w koszykówce Amerykanie są po prostu dobrzy… A że nie wszyscy mogą zagrać w NBA, to na europejskich parkietach występuje ich naprawdę wielu, najczęściej pełniących wiodące role w swoich zespołach. Nie inaczej będzie zapewne w GTK – na co zresztą bardzo liczymy.
W jak „(grać na całego i) walczyć do upadłego” – nie zawsze się wygrywa. Czasem nie dopisuje szczęście, czasem przeciwnik jest po prostu lepszy… Kibice jednak potrafią wybaczyć swoim ulubieńcom każdą porażkę, jeśli widzą, że ci zrobili wszystko, co mogli, by wynik był inny. Zatem walczyć, panie i panowie, walczyć!
Z jak zwycięstwa – tego życzymy wszystkim naszym drużynom, ale także, a może przede wszystkim, sobie – zwycięstwa znakomicie poprawiają samopoczucie każdego kibica, więc miejmy nadzieję, że w nachodzącym sezonie nie będą towarem deficytowym!
Dariusz Panek


Komentarze (0) Skomentuj