To było niecodzienne widowisko. W poniedziałkowe popołudnie na Placu Rzeźniczym ponad 20 kelnerów i kelnerek wzięło udział w pierwszej edycji Biegu Kelnerów, organizowanej przez Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1 w Gliwicach. 

Zawodnicy zmierzyli się w dwóch konkurencjach. Pierwsza, najbardziej widowiskowa, polegała na pokonaniu ustalonej trasy z trzymaną w jednym ręku tacą, na której postawione były szklanki i butelka z wodą.
Był doping – w tym również taneczny, były emocje. I Bieg Kelnerów zainaugurował prezydent Adam Neumann, a w blokach startowych pojawili się zawodnicy zarówno czynnie wykonujący zawód kelnera, jak i tacy, którzy dopiero uczą się go w gliwickim CKZiU.

- Chcieliśmy tym wydarzeniem promować zawód kelnera, który jest zawodem trudnym a jednocześnie trochę zapomnianym - wyjaśnia Krystian Szatka, dyrektor CKZiU nr 1 w Gliwicach. - Jako że jesteśmy szkołą typowo gastronomiczną, stwierdziliśmy, że jest okazja, aby w naszym pięknym mieście pokazać rywalizację kelnerów od strony zręcznościowej i z przymrużeniem oka.

Choć wydarzenie miało charakter rozrywkowy, przez zawodników było traktowane z pełną powagą. Zwłaszcza, że główna nagroda była całkiem wymierna – czek na 1000 zł.

– Oby było więcej tego typu wydarzeń – ocenia Patrycja Nowotnik, właścicielka pizzerii Jak w dym, która wzięła udział w biegu, chcąc sprawdzić się w charakterze kelnerki. – Największą trudność sprawiał mi cukier – przyznała ze śmiechem.

Konkurencja z cukrem nawiązywała do tzw. serwisu francuskiego, polegającego na nakładaniu potrawy za pomocą trzymanych w jednej ręce widelca i łyżki, które przy umiejętnym uchwycie pełnią funkcję szczypców.

Oprócz zawodowych kelnerów – Marty Janiszewskiej z restauracji Szamma, która zdobyła pierwsze miejsce i Pawła Jarziny z Minibrowaru Majer, który stanął na drugim miejscu podium, liderem okazał się także 17-letni Stanisław Andrzejewski, uczeń Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Gliwicach, kierunku Technik usług gastronomicznych, który zajął w I Biegu Kelnerów zaszczytne trzecie miejsce.

- Bardzo się stresowałem, taca była ciężka i trochę bolała ręka. Pierwszy raz miałem tacę w ręku, ale myślę, że sobie dobrze poradziłem – ocenił przyszły kelner tuż po ukończeniu konkurencji.
Gratulujemy!
aku 

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj