Ulubione miejsca pokazuje Mirella Musiolik, prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej sp. z o.o. w Gliwicach. 

- Jestem osobą silną i optymistycznie nastawioną do życia – mówi o sobie. - Nowe wyzwania, które się pojawiają, lub które sama przed sobą stawiam, pozwalają mi stale się rozwijać, unikając rutyny i nudy. Lubię poznawać ludzi i ich poglądy, bo doświadczenia innych nierzadko zmieniają perspektywę, uczą tolerancji i szacunku do różnorodności oraz - co ważne - empatii.

Ślązaczka, której rodzina od pokoleń mieszka w Knurowie. Z rozrzewnieniem wspomina dzieciństwo na jednym z knurowskich osiedli. – Cudowne czasy, jakże inne od tych dzisiejszych. Całe dnie spędzaliśmy z rówieśnikami na podwórku. Skakaliśmy w gumę, graliśmy w dwa ognie. W szkole podstawowej udzielałam się artystycznie, śpiewając w zespole wokalnym. Już jako dziecko miałam dużą śmiałość do występów publicznych, więc „wykorzystywano” mnie podczas jakiś akademii, apeli itp. – śmieje się. - Pamiętam też górskie eskapady w Tatry organizowane przez szkołę.

Po podstawówce uczyła się w popularnym knurowskim liceum - tzw. Paderku (dziś Zespole Szkół im. Ignacego Jana Paderewskiego). Już wtedy mocno interesowała się historią i to ona była impulsem do wyboru studiów uniwersyteckich na wydziale prawa. - Mimo, że to dość trudny kierunek, to mile wspominam tamten czas – opowiada. – Może dlatego, że dość łatwo się uczę. Bardziej przez zrozumienie niż zakuwanie na pamięć.

Z dyplomem w ręku pierwszą pracę znalazła w Gliwicach, w jednej z kancelarii prawniczych, która siedzibę miała w biurowcu Biprohutu naprzeciw dworca PKP. W tzw. międzyczasie wyszła za mąż, urodziła córkę i po urlopie macierzyńskim stwierdziła, że chciałaby jednak wrócić na uczelnię. Została przyjęta na studia doktoranckie, które ukończyła, ale z powodu osobistych zawirowań nie zakończyła egzaminem końcowym.

W 2011 r. znalazła ogłoszenie, że gliwickie Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej poszukuje pracownika. Złożyła aplikację i została przyjęta. Spędziła tam 12 lat pełniąc na końcu funkcje kierownika działu prawnego i prokurenta. Niestety oczekiwania zawodowe jej i ówczesnego szefa firmy zaczęły coraz bardziej się rozmijać, odeszła i znalazła pracę jako prezes Pływalni „Wodnik” w Paniówkach.

- Byłam tam kilkanaście miesięcy, w 2024 r. ponownie wróciłam do PKM-u i objęłam stanowisko prezesa zarządu, które pełnię do dziś. Ta praca daje mi mnóstwo satysfakcji. Kocham ją, kocham tych ludzi, kocham to miejsce - podkreśla.

Wolne chwile spędza z książką w ręku. - Uwielbiam czytać, lubię ciszę, spokój i odrobinę zieleni – wylicza.
Poznajcie ulubione miejsca Mirelli Musiolik, prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej sp. z o.o. w Gliwicach.
(s)

Fot. Michał Buksa

Mirella Musiolik
Lat 49, Knurowianka. Od 2024 roku  prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej sp. z .oo. w Gliwicach. Absolwentka prawa na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Tam też, w Katedrze Prawa Konstytucyjnego, kontynuowała edukację na studiach doktoranckich. Pracę rozpoczęła w jednej z kancelarii prawych w Gliwicach, następnie w latach 2011-2023 związana była z gliwickim PKM. Najpierw jako specjalistka ds. organizacji, zarządzania i zamówień publicznych, a następnie pełniła funkcję kierownika działu prawno-organizacyjnego oraz prokurenta. Potem, przed ponownym zatrudnieniem w PKM, krótko była prezesem Pływalni „Wodnik” w Paniówkach.  

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj