Dla miejsca, które przez dziesięciolecia było świadkiem historii i sceną niezliczonych wydarzeń artystycznych, zaczyna się nowy rozdział. Ruiny Teatru Victoria – symbol dawnej świetności i współczesnego ducha miasta – staną się sercem powstającej strefy kultury, spektakularnej w planach przestrzeni łączącej przeszłość z przyszłością.

Ruiny, które znów ożyją

– To jest miejsce, które w Gliwicach jest naprawdę świadkiem historii – mówiła podczas konferencji prezydentka Katarzyna Kuczyńska-Budka. – To jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na kulturalnej mapie miasta. Od lat odbywają się tu ważne wydarzenia, jak choćby ostatnie Biennale. Ale ruiny Teatru Victoria potrzebują pilnej interwencji, by mogły stać się całorocznym obiektem widowiskowym.

Idea rewitalizacji tego miejsca dojrzewała długo. Wspominano o niej od lat, a nazwisko Ewy Strzelczyk, która z pasją zabiegała o przywrócenie ruinom dawnego blasku, na trwałe zapisało się w gliwickiej historii. Próby pozyskania dofinansowania zewnętrznego przez fundację okazywały się jednak bezskuteczne. Obecne władze miasta uznały, że nie ma na co czekać. – Ruiny Teatru Victoria wymagają ratowania i nadania im drugiego życia. Chcemy, by to miejsce było nowym centrum kultury, przestrzenią otwartą przez cały rok – podkreślała prezydentka Gliwic.

Ile to będzie kosztować?

Rewitalizacja Ruin Teatru Victoria została wpisana do Wieloletniej Prognozy Finansowej Miasta Gliwice z łącznym budżetem wynoszącym 152 mln zł. Samorząd zamierza ubiegać się o wsparcie finansowe w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych, z planowaną kwotą dofinansowania w wysokości 15,4 mln zł.

Całe przedsięwzięcie zostanie przeprowadzone w dwóch etapach. Pierwszy z nich obejmie odbudowę konstrukcji oraz przebudowę wnętrz dawnego teatru. Postępowanie przetargowe w formule „zaprojektuj i wybuduj” ma zostać ogłoszone w grudniu tego roku, natomiast rozpoczęcie robót planowane jest na 2026 rok. Czas realizacji tego etapu szacowany jest na około dwa lata, a jego koszt ma wynieść 70 mln zł, które miasto zabezpieczy w budżecie inwestycyjnym.

Teatr z duszą, ale z nową technologią

O wizji nowego oblicza teatru opowiadał Paweł Januszewski, dyrektor Centrum Kultury Victoria. – Mówimy o miejscu, które ma ciało i duszę. Dusza jest nieśmiertelna – chcemy jedynie nadać ciału nowy format, nie zabierając autentyczności tego miejsca – mówił.

W odrestaurowanym obiekcie powstanie sala widowiskowa na 400 miejsc, w tym 87 na odtworzonym balkonie. W zależności od charakteru wydarzenia przestrzeń będzie można elastycznie aranżować – od koncertów i spektakli po wystawy czy performance. Surowy, industrialny charakter ruin zostanie zachowany, ale połączony z nowoczesną technologią.

Teatr wyposażony zostanie w system zmiennej akustyki i dźwięku immersyjnego, dzięki któremu widz znajdzie się w trójwymiarowej przestrzeni dźwięku. Sala będzie ogrzewana, co pozwoli na organizację wydarzeń przez cały rok. Zmodernizowana elewacja zyska neon z napisem „Victoria” i ekran LED, na którym transmitowane będą wydarzenia na żywo. – Nie zabierzemy oryginalnego ducha tego miejsca gliwiczanom, ale nadamy mu światową formę – zapewnił Januszewski.

Urbanistyczna wizja nowego centrum

– Nasza strefa kultury będzie inna niż w Katowicach czy Zabrzu – tłumaczyła Agata Twardoch. – Nie wyciągamy jej poza centrum. Wręcz przeciwnie – budujemy ją w samym sercu miasta, w tkance gęsto zurbanizowanej, przy Alei Przyjaźni. Chcemy zachować to, co najlepsze – zieleń, klimat i bliskość mieszkańców, ale dodać funkcje, które przyciągną ludzi.

W planach są przestrzenie dla kawiarni, restauracji i plenerowych wystaw, miejsca na koncerty, potańcówki i spotkania artystyczne. Wokół teatru powstanie duża strefa kultury, z nowymi funkcjami i udogodnieniami. Projekt urbanistyczny zakłada także zachowanie drzew i zieleni oraz wprowadzenie rozwiązań przyjaznych pieszym i rowerzystom.

W ramach konkursu architektoniczno-urbanistycznego, który ma zostać ogłoszony w pierwszym kwartale 2026 roku, wyłoniona zostanie koncepcja przyszłej zabudowy i przestrzeni publicznej. Wstępne założenia obejmują również budowę nowej sali widowiskowej na 700 osób, która uzupełni ofertę kulturalną miasta.

Nowy początek dla starego miejsca

Jak zapewniają urzędnicy, konstrukcja ruin mimo upływu lat zachowała się w zaskakująco dobrym stanie. Konieczne będą wzmocnienia słupów i wymiana niektórych elementów, ale nie ma potrzeby ingerencji w główną strukturę budynku. W podziemiach znajduje się dawny basen, który może zostać przekształcony w część użytkową nowej przestrzeni – być może miejsce wystaw lub nietypowych instalacji artystycznych.

– Mówimy o miejscu magicznym, które przez lata inspirowało artystów. Chcemy zachować jego chropawy, surowy charakter, nie przeinwestować go, ale dodać nowoczesne technologie i otworzyć na miasto – mówiła Twardoch.

Trudno dziś precyzyjnie podać termin zakończenia prac. Nieoficjalnie szacuje się, że sam budynek ruin może zostać oddany do 2030 roku.

Gliwicka strefa kultury ma być miejscem, w którym mieszkańcy będą mogli nie tylko uczestniczyć w wydarzeniach, ale też je współtworzyć. W planach są przestrzenie dla organizacji pozarządowych, grup artystycznych i inicjatyw oddolnych. – Chcemy, żeby Gliwice były miastem atrakcyjnym do życia, pracy i studiowania. A młodzi ludzie potrzebują miejsc, gdzie tętni kultura i gdzie mogą się spotykać – podkreślała prezydentka miasta.

Ruiny Teatru Victoria, które przez lata przypominały o przemijaniu, teraz mają szansę stać się symbolem nowego początku. Na to mieszkańcy czekali od lat.

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj