Specustawa trafiła do senatu. Wartość odrzańskich inwestycji przekracza miliard złotych.
Szereg prac na Kanale Gliwickim oraz na zbiorniku Dzierżno Duże zapowiedzieli wojewoda śląski Jarosław Wieczorek oraz przedstawiciele Wód Polskich.
Mają one na celu zapewnienie odpowiedniej retencji wody, przeciwdziałanie suszy a także poprawę jakości wody w Kanale Gliwickim i docelowo w Odrze. Pomysłodawcy specustawy, która obecnie procedowana jest w senacie, nie ukrywają, że powstała ona na kanwie ubiegłorocznego dramatycznego pomoru ryb, związanego z wykwitem złotej algi.
Bezpieczniejsi w przypadku powodzi
- W ramach ustawy o rewitalizacji Odry będą realizowane duże inwestycje. Jedna z inwestycji będzie miała miejsce na Kanale Gliwickim. Ma na celu poprawę bezpieczeństwa przeciwpowodziowego w powiecie gliwickim – zapowiedział podczas konferencji prasowej zorganizowanej w ubiegłym tygodniu przy śluzie Łabędy wojewoda śląski, Jarosław Wieczorek. - Inwestycja ta wyceniona została na 100 mln zł na odcinku śląskim. Realizowana będzie także ogromna inwestycja – również poprawiająca bezpieczeństwo przeciwpowodziowe – na zbiorniku Dzierżno Duże. Jej wartość wyceniona została na 350 mln zł – dodał wojewoda.
W specustawie przewidziane zostały także programy wspierające poprawę jakości wód. Będą to m.in. zadania związane z budową, modernizacją lub rozbudową infrastruktury oczyszczalni ścieków a także budowa lub poprawa istniejących instalacji kanalizacyjnych na niektórych odcinkach województwa śląskiego, w tym m.in. w rejonie Sośnicowic, Krzyżanowic, Gierałtowic, Krupskiego Młyna, Żernicy i Tworogu.
Pozostał szlak
Na przestrzeni kilku lat zrealizowano na terenie województwa śląskiego modernizację śluzy Łabędy, Dzierżno i Rudziniec. Te inwestycje pochłonęły ponad 150 mln zł. Pozostał szlak. W załączniku do specustawy zawarte zostało zadanie dotyczące modernizacji ubezpieczeń brzegowych Kanału Gliwickiego, z podziałem na dwa województwa. W przypadku województwa śląskiego będzie to odcinek od śluzy Łabędy do śluzy Rudziniec.
Kanał Gliwicki powstał w latach 1935-1939. Od tego czasu ubezpieczenia brzegowe nie były modernizowane. Są już bardzo zniszczone i zauważalne są punktowe ucieczki wody.
- Naszym celem jest odnowienie ubezpieczeń brzegowych narzutem kamiennym, doszczelnienie tych ubezpieczeń, a także usunięcie spłyceń w Kanale Gliwickim, czyli namułów, które przez dziesięciolecia zostały naniesione – wyjaśnia Marcin Jarzyński, zastępca dyrektora ds. ochrony przed powodzią i suszą RZGW Gliwice.
W ramach zadania przeprowadzone zostanie także sprawdzenie dna w Kanale Gliwickim, ponieważ tworzy się tam pewnego rodzaju korek, który utrudnia ucieczkę wody. Z kolei w koronie utwardzonego nasypu mają w przyszłości powstać ścieżki rowerowe.
Wojewoda z dodatkowym orężem
Specustawa, co istotne, daje wojewodzie dodatkowe uprawnienia. Wszystkie wydawane przez niego decyzje dotyczące Odry będą miały rygor natychmiastowej wykonalności. Co więcej, decyzją wojewody będzie możliwe wejście na teren działek nie będących własnością Wód Polskich, np. w celu wykonania pomiarów.
Na razie nie można mówić o dokładnych terminach dotyczących realizacji inwestycji na Kanale Gliwickim. Wiadomo jednak, że od momentu uruchomienia finansowania, potrzebny będzie mniej więcej rok na przygotowanie projektu i 3-4 lata na wykonanie umocnień.
Zaczęło się od raportu przygotowanego przez naukowców
- To, że postanowiliśmy opracować ustawę, wynika z tego, co wydarzyło się w ubiegłym roku na Odrze – nie ukrywa Janusz Wrona, zastępca prezesa Wód Polskich ds. usług wodnych. - Doszliśmy do wniosku, że inwestycje, które prowadzimy, zarówno te dotyczące retencji, jak i te dotyczące zrzutów z oczyszczalni ścieków, wymagają znacznego przyspieszenia, bo inaczej nie dojdziemy do ładu z Odrą, która przecież od 70 lat jest rzeką, która przyjmuje wszystkie ścieki, nie tylko bytowe, ale również przemysłowe. Stąd zaistniała konieczność budowy tej ustawy.
Ustawa obecnie znajduje się na końcu procesu legislacyjnego. Trafiła już bowiem do senatu i – jak podkreśla Janusz Wrona – jest nadzieja, że w niezmienionym kształcie wejdzie w życie.
- Ważnym elementem zapisów ustawowych było stwierdzenie raportu naukowego, przygotowanego w ramach zespołu powołanego przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, w którym zostały zawarte pewnego rodzaju rekomendacje - wyjaśnia Anna Wiśniewska, dyrektor Departament Usług Wodnych Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej. - Sprowadzały się one do tego, żeby po pierwsze albo ograniczyć zrzuty do Odry, albo w jakiś sposób wpłynąć na jakość tychże zrzutów. Po drugie, żeby podjąć wszelkiego rodzaju prace zmierzające do swego rodzaju albo renaturalizacji, albo przynajmniej zmniejszenia presji na Odrę. Wszystkie te rozwiązania wymagają dostosowań prawnych – dodała.
Powstanie Inspekcja Wodna
Gdy w ubiegłym roku masowo ginęły ryby, na Wody Polskie posypały się gromy. Zarzucana im była m.in. bierność. Tymczasem, choć trudno w to uwierzyć, instytucja ta nie posiadała żadnych uprawnień, nawet takich, które umożliwiałyby przeprowadzenie stosownych kontroli.
- Odra udowodniła nam jeszcze jedno, że prawo, które obowiązuje od lat nie jest przystosowane do sytuacji, jaka miała miejsce. Kompetencje Wód Polskich były znikome. Nie mieliśmy nawet żadnych praw kontrolnych, co jest co najmniej zaskakujące – mówi Janusz Wrona.
Specustawa ma to zmienić.
- W Wodach Polskich powstaną nowe służby, które mają umożliwić diagnozowanie przestępstw w środowisku wodnym. Będzie to Inspekcja Wodna, która będzie mieć charakter służby operacyjnej, pracującej bezpośrednio na zbiornikach wodnych – zapowiada dyrektor Wiśniewska.
Inspekcja Wodna będzie mieć uprawnienia do przeprowadzania zarówno zwykłej kontroli, jak też kontroli administracyjnych, czyli kontroli gospodarowania wodami.
- Liczymy na to, że ta służba i jej rozwój również znacznie poprawi dbałość o środowisko wodne, bo należy przyznać, że dużo w tej mierze zależy nie tylko od użytkowników, ale również od obywateli, którzy na co dzień, często w celach rekreacyjnych z tej wody korzystają – dodaje Wiśniewska.
20 nielegalnych miejsc zrzutów w powiecie
Na razie sytuacja nie przedstawia się różowo. Od marca prowadzona jest w Wodach Polskich akcja polegająca na czasowym zamykaniu wylotów, które zostały zdiagnozowane jako nielegalne. Dotąd zamkniętych zostało blisko 200 takich miejsc. W samym powiecie gliwickim takich wylotów było 20.
- Nie powstały same, ktoś musiał je zrobić i takim przestępstwom chcemy przeciwdziałać – podkreśla Anna Wiśniewska.
Będą ograniczenia w korzystaniu z Dzierżna i Kanału
170 mln zł na Kanał Gliwicki i 350 mln zł na modernizację zbiornika Dzierżno Duże – takie środki mają zostać przeznaczone na zadania zawarte w specustawie. Przeciwpowodziowy zbiornik Dzierżno Duże powstał w latach 50-60 i jest już bardzo mocno wyeksploatowany. W przypadku tej inwestycji została już przygotowana dokumentacja projektowa.
- Musimy odtworzyć piętrzenie na tym zbiorniku. Złapać wodę, ewentualną falę powodziową idącą z Kłodnicy. Z drugiej strony należy tam także gromadzić wodę na wypadek suszy – mówi Jarzyński. Dodaje, że obecnie na Dzierżnie Dużym nie jest prowadzona pełna gospodarka wodna w zakresie piętrzenia. Modernizacja zbiornika, a dokładniej modernizacja korpusu zapory, wału, budowy przelewowo-spustowej, czyli całej infrastruktury hydrotechnicznej umożliwi odzyskanie utraconej retencji w ilości 20 mln metrów sześciennych.
- To jest bardzo istotne w zakresie gospodarko wodnej, ponieważ główną rzeką, która wpływa do Dzierżna Dużego jest Kłodnica, zasilająca Kanał Gliwicki i docelowo wpadająca do Odry – dodaje Marcin Jarzyński.
Na czas realizacji inwestycji, z uwagi na bezpieczeństwo ludzi i zakres prac, wprowadzone zostaną pewne ograniczenia w korzystaniu ze zbiornika. Jak zapowiada Jarzyński, Wody Polskie nie będą jednak utrudniać obecnego eksploatowania Dzierżna Dużego.
Z kolei modernizacja brzegów Kanału Gliwickiego będzie mieć spory wpływ na żeglowność. Inwestycja będzie jednak przeprowadzona etapami. W projekcie ma zostać uwzględniony taki harmonogram, żeby żeglowność nie została utracona.
Inwestycja na Kanale Gliwickim, od momentu zadysponowania środków pieniężnych na ten cel, ma zostać zrealizowana w ciągu 3-4 lat.
Adriana Urgacz-Kuźniak


Komentarze (0) Skomentuj