Mniej więcej od roku przy ul. Związkowej i Bema rośnie ilość pożarów, których prawdopodobną przyczyną jest podpalenie (tak klasyfikują to strażacy, ostateczną przyczynę ustalają policjanci, którzy prowadzą dochodzenie). 

Ogień pojawia się najczęściej w piwnicy, zdarzały się jednak także inne pożary – spłonęła wiata śmietnikowa, altana, a nawet samochód BMW, choć w tym przypadku nie ma pewności co do przyczyny zdarzenia. Mieszkańcy obawiają się już nie tylko strat finansowych, ale także o swoje życie. Działania podejmuje zarówno policja, jak i zarządzająca tym terenem spółdzielnia Domator. Co faktycznie zostało już zrobione?

5 pożarów od początku roku

Tylko w tym roku strażacy przyjeżdżali na Związkową pięciokrotnie. W grudniu doszło do 2 pożarów, a na przestrzeni całego ubiegłego roku do 8. Większość z nich kwalifikowana jest albo jako podpalenie, albo jako pożar o nieustalonej przyczynie.
O ile w przypadku pożarów obiektów stojących na zewnątrz budynków trudno jest znaleźć skuteczny sposób na ich ochronę, o tyle pożary w piwnicach oznaczają, że do budynku weszła prawdopodobnie osoba nieuprawniona. Czytelnik, który poprosił nas o interwencję, wskazał na uszkodzone lub niewyregulowane domykacze w drzwiach wejściowych. Grzegorz Jasnowski, prezes SM Domator wyjaśnia jednak, że wszystkie zamknięcia drzwi zostały naprawione. Co więcej, zlikwidowany został kod administracyjny (tak zwany „kod sprzątaczki”), który mógłby być znany podpalaczowi.

- Oczywiście drzwi wszystkie zostały wyregulowane i sprawdzone. Po otwarciu domykają się do końca – przekonuje prezes spółdzielni. Jak dodaje, wejście do budynków osób nie mieszkających w nich możliwe jest obecnie jedynie wtedy, gdy ktoś ich wpuści. Apeluje zatem, by nie otwierać drzwi automatycznie każdemu, kto wciśnie przycisk domofonu. To prawda, że za bezpieczeństwo swojego mienia, a nawet życia, w dużej mierze odpowiadają sami lokatorzy. Oczywiście, nie zwalnia to z działań przedstawicieli służb takich, jak policja. 

Na Związkowej stanie mobilny monitoring

W poniedziałek w V Komisariacie Policji odbyło się robocze spotkanie, podczas którego o bezpieczeństwie mieszkańców w tym rejonie rozmawiali Piotr Górecki, zastępca komendanta sośnickiej „piątki”, Grzegorz Jasnowski prezes spółdzielni Domator oraz radny Jan Pająk.
Jak wyjaśniał komendant Piotr Górecki, poza wysłaniem wzmożonych patroli w ten rejon, policjanci zawnioskowali do CRG i Śląskiej Sieci Metropolitalnej o postawienie w tym miejscu mobilnego monitoringu, co w najbliższych dniach stanie się faktem. Komendant przyłącza się także do apelu skierowanego w stronę samych lokatorów. Wspólne działanie bez wątpienia przyspieszy złapanie sprawcy.

- Sośnica po zmroku nie jest tak ruchliwa, jak centrum miasta, więc mieszkańcy ulicy Związkowej mogą być w stanie zaobserwować, czy nie pojawia się w ich okolicy obca osoba. Może to być także ktoś im znany, ale zachowujący się niekonwencjonalnie. W każdym z takim przypadków warto do nas zadzwonić – mówi komendant Piotr Górecki. Dodaje także, że można to zrobić anonimowo, nie podając swoich danych. Numery do dzielnicowego to 47 85 903 56, kom. 727 032 396, na komisariat: tel. 47 85 903 50. Można także dzwonić pod numer 47 85 922 00 (Komenda Miejska Policji) i, oczywiście, 112.
aku 

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj