Czy ten zakaz coś zmieni? Najprawdopodobniej nie. Czy mieszkańcy Śródmieścia poczują się dzięki niemu bezpieczniej? Również nie. Bo to nie w sprzedaży alkoholu problem, a w mentalności.
Jednak, jak twierdzi radny Adam Michczyński, przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa i Ochrony Środowiska gliwickiej rady miasta, problem jest dość poważny. - Dlatego, wsłuchując się w głosy mieszkańców postanowiliśmy przygotować projekt uchwały w tej kwestii – mówi. W sprawę zaangażowały się szczególnie dwie komisje: ta, której przewodniczy Michczyński oraz Komisja Gospodarki Komunalnej, której szefuje radny Jacek Trochimowicz. Radni spotykali się trzykrotnie: po raz pierwszy w grudniu 2022 roku, potem w maju 2023 z udziałem mieszkańców, a przedtem w kwietniu 2023 z policją, która w tej sprawie wysyłała także pismo do urzędu.
Nad uchwałą, burzliwie, dyskutowano podczas lipcowej sesji rady miasta. Część radnych uważała, że trzeba mieszkańcom takim zakazem pomóc, inni argumentowali, że to uchwała – listek figowy, bo tak naprawdę w kwestii burd i pijackich awantur nic się takiego nie zmieni.
Zakaz sprzedaż alkoholu w sklepach w godzinach od. 23.00 do 6.00 rano obowiązuje w: • Krakowie • Zakopanym • Toruniu • Bydgoszczy
Urzędnicy nie dysponują rzetelnymi informacjami na temat godzin otwarcia sklepów z zezwoleniami na sprzedaż alkoholu, a przedsiębiorcy nie są zobowiązani przepisami prawa do informowania urzędu, czy prowadzą działalność całodobową w tym zakresie. - Z dobrowolnych deklaracji przedsiębiorców wynika, że całodobową sprzedaż alkoholu z przeznaczeniem do spożycia poza miejscem sprzedaży (sklepy) prowadzi jeden punkt sprzedaży na terenie dzielnicy Śródmieście – czytamy w uzasadnieniu uchwały.
Jak więc głosowali radni? 20 było za wprowadzeniem zakazu sprzedaże, dwoje przeciwko, a dwóch wstrzymało się od głosu.
Marek Pszonak, przewodniczący rady miasta, klub radnych Koalicja dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza:
Jest to pierwsza tego typu uchwała w Gliwicach. Nie jestem zwolennikiem ograniczania działalności gospodarczej ani swobód obywatelskich. Jednak w tym przypadku argumenty dotyczące bezpieczeństwa, wynikające po przeanalizowaniu materiału przekazanego przez gliwicką policję, ukazującego ogrom negatywnych zdarzeń w okolicach jednego ze sklepów nocnych w centrum miasta, zadecydował o głosowaniu przeze mnie za tą uchwałą.
Łukasz Chmielewski, klub radnych Prawa i Sprawiedliwości:
Uchwała w sprawie ograniczenia godzin sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży na terenie dzielnicy Śródmieście w mieście Gliwice, przygotowana na wniosek Komisji Bezpieczeństwa i Ochrony Środowiska i Komisji Gospodarki Komunalnej wzbudziła wiele emocji, szczególnie na portalach społecznościowych. Jej celem jest zmniejszenie uciążliwości w normalnym funkcjonowaniu dla mieszkańców dzielnicy Śródmieście. Nie spodziewam się rewolucyjnych zmian, nie mniej jednak jest to krok w dobrym kierunku i wyjście naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców Śródmieścia. Wdrożone rozwiązanie ma ograniczyć tzw. imprezowanie pod chmurką.
Agnieszka Filipkowska, klub radnych Koalicji Obywatelskiej:
Dlaczego głosowałam przeciwko? Bo to czysto prozaiczne działanie, które nic realnego w kwestii bezpieczeństwa, hałasu czy wychowania w trzeźwości nie wniesie. Bo każdy dorosły człowiek ma wolną wolę i nie można komuś zabronić kupna alkoholu w sklepie, gdy obok w knajpie już można. Bo realne działania to egzekwowanie już istniejących regulacji prawnych, tj. zakazu sprzedaży alkoholu osobom nieletnim i nietrzeźwym, kary za naruszenie ciszy nocnej oraz więcej patroli. Bo są dzielnice w naszym mieście, gdzie mamy rozboje i tragedie po spożyciu alkoholu, a sklepów monopolowych jest tam pełno. Bo zakazany owoc lepiej smakuje i lepiej działa edukacja o skutkach alkoholizmu niż każda regulacja. Bo zakaz dotyczy tak naprawdę JEDNEGO sklepu. Bo ten zakaz nie sprawi, że nie będzie można kupić alkoholu po 23.00,będzie można, ale nielegalnie po wyższej cenie od kogoś, kto zrobił zapasy szybciej.
Małgorzata Lichecka


Komentarze (1) Skomentuj
To są sztuczne problemy z które wymyśla "koalicja dla Gliwic" a potem dzielnie je rozwiązuje Ważniejsze jest na pewno co się dzieje z niebezpiecznymi odpadami na terenie Sośnicy!!! Do Gliwic sprowadzono z Niemiec 1 300 ton odpadów! Gdzie te odpady są składowane? jakie zagrożenie stanowią dla mieszkańców miasta i kto je sprowadził. Zamykanie jednego sklepu monopolowego w nocy to są żarty a składowiska odpadów raz po raz w Polsce płoną!!!