Rozmowa z Krzysztofem Kobylińskim, pomysłodawcą i dyrektorem artystycznym Festiwalu PalmJazz.

Ostatnio widziałam w akcji Robiego Lakatosa. Grał fenomenalnie. Mówię o nim dlatego, że po raz pierwszy zobaczyłam go na PlamJazz i od razu pokochałam. 
30 października w Łodzi Robi otrzyma Grand Prix of Europe. Byłem, mogę to powiedzieć, inspiratorem przyznania mu tej nagrody.

Festiwal, który przygotowujesz już od 16 lat ma, i to nie tylko moje zdanie, funkcję edukacyjną. 
PalmJazz jest dla osób o wyższym niż przeciętne wykształceniu i potrzebach estetycznych, oferując szerokie spektrum muzyki, bez specjalizowania się w konkretnym podgatunku jazzu.

W tym roku wróciłeś do korzeni, czyli do przebogatej oferty i szerokiego grania. 
Ten powrót zapewniają pieniądze. Po kilku latach samodzielnego finansowania festiwalu, obecną edycję wsparły Urząd Marszałkowski, Urząd Miejski w Gliwicach, Urząd Miejski w Tarnowskich Górach, Bytomskie Centrum Kultury oraz indywidualni sponsorzy, co pozwoliło na stworzenie bogatszego programu.

21 koncertów i pięć miejsc koncertowych. Wychodzisz poza Gliwice.
Otrzymaliśmy dotację z Urzędu Marszałkowskiego i uznałem, że uczciwe będzie gdy koncerty wydarzą się w innych miastach. Co ciekawe, nie ma na tej festiwalowej mapie Katowic.

Czyli otwierasz inne przestrzenie, niż stolica regionu?
Tak to właśnie sobie zaplanowałem, trochę detronizując Katowice. Pierwotnie chciałem zaprosić na festiwal Jacoba Colliera,brytyjskiego piosenkarza, kompozytora, autora tekstów i multiinstrumentalistę. Miał zagrać w Gliwicach, w Arenie. Wokół tego koncertu mieliśmy stworzyć serię wydarzeń. Jednak konkurencja zablokowała mi Colliera i musiałem z tego planu zrezygnować. A koncerty takich artystów jak Garbarek i Hiromi zostały przełożone na przyszłoroczną edycję.

Gdzie nas, koncertowo, zaprowadzi tegoroczna edycja PalmJazz? 
Do Tarnowskich Gór, Bytomia i Raciborza. Te lokalizacje wynikają z dotacji marszałkowskiej, trochę też z braku odpowiednio dużych sal w Gliwicach dla niektórych artystów.

Program jest gwiazdorski. Kogo usłyszymy w październiku i listopadzie ? 
Zacznę od … końca, czyli od Kronos Quartet. Poprosiliśmy żeby zagrali dwa różne koncerty. To będzie uczta dla tych, którzy kochają ten kwartet. Zachęcam, bo okazja może się już nie powtórzyć. Sam wiele razy bywałem na takich podwójnych koncertach, chociażby Milesa Davisa. Chodzi nie tyle o przyjemność posłuchania artystów więcej niż jeden raz, bardziej o to, co mają do zaproponowania. I nawet jeśli jest to ta sama muzyka, inaczej się taki koncert odbiera. A programie: Bill Frisell, Nils Petter Molvær, Danilo Perez z zespołem (w zasadzie zespół Wayne’a Shortera z innym perkusistą – Cruzem), Immanuel Wilkins (młoda siła jazzu z Brooklynu), Emiliano D’Auria z muzykami z Brooklynu, James Brandon Lewis, Eva Quartet (cztery wokalistki z Bułgarii). I dalej Ania Jopek z Dominikiem Wanią, Monika Borzym, Kayah (w jazzowym anturażu), Gabrysia Blacha (w Tarnowskich Górach z dużym składem), Kwartet Marcina Patera (śląski wibrafonista). 14 listopada zaplanowaliśmy koncert Staszka Sojki, ale życie pokierowało inaczej. Nie zastąpiłem tego koncertu żadnym innym.

Szczególnie cieszę się na koncert Ewy Bem...
... Która na festiwalu wystąpi w duecie z Andrzejem Jagodzińskim. Ewa Bem jest niesamowitą wokalistką, ma taki niepowtarzalny feeling, głos jak kryształ, to w ogóle jest inny świat.

Oprócz koncertów w programie festiwalu warsztaty i jam session.
Odbędą się w Centrum Kultury Jazovia, a poprowadzą je muzyczne osobowości: Reut Rivka i Dima Gorelik. Pierwsza to sopranistka, wszechstronna wokalistka i improwizatorka. Występowała jako solistka w Concertgebouw Amsterdam, Het Muziektheater Amsterdam czy Jerusalem Music Center, współpracując z takimi dyrygentami jak Zubin Mehta czy Sigiswald Kuijken. Koncertowała i nagrywała z czołowymi muzykami sceny klasycznej, jazzowej i world music. Reut wydała pięć albumów jazzowych i improwizowanych, a jej styl łączy klasyczną technikę z improwizacją oraz elementami wielu tradycji wokalnych. Z kolei Dima to gitarzysta i kompozytor o ukraińskich korzeniach, od lat działający na scenie jazzowej i world music. Współpracował z takimi artystami jak Erik Truffaz, Trilok Gurtu, Louis Sclavis, Zohar Fresco, Anna Maria Jopek czy Adam Bałdych. Laureat nagród America-Israel Cultural Foundation, występował na wielu międzynarodowych festiwalach. Jego styl to połączenie jazzu z muzyką etniczną i improwizacją, pełne ekspresji i świeżości. Warsztaty skierowane są do profesjonalnych muzyków, uczniów szkół muzycznych oraz pasjonatów – amatorów. Uczestnikom udostępnimy pojedyncze instrumenty, jednak zachęcamy do przyniesienia własnych. Udział w warsztatach wymaga wcześniejszych zapisów, a można w nich wziąć udział zarówno jako aktywny uczestnik, jak i w roli publiczności. Co do jam session, to cieszę się, że to robimy, bo to fenomenalne spotkanie muzyków, rozmowy, ferment twórczy. W roli liderów/prowadzących wystąpią Reut Rivka, Dima Gorelik, Arek Skolik, perkusista i kompozytor. Laureat wielu nagród i wyróżnień. Zajmuje czołowe miejsca w ankiecie pisma Jazz Forum jako perkusista jazzowy i Edilson Sanchez, pochodzący z Kolumbii gitarzysta, grający m.in. jazz, blues, reggea, porro, które nazywa kolumbijskim jazzem.

Rozmawiała Małgorzata Lichecka

Szczegółowy program festiwalu na www.palmjazz.pl

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj