Mieszkanka powiatu gliwickiego, która jechała do jednego z gliwickich szpitali, nie zdążyła dotrzeć do celu. Akcja porodowa była już tak zaawansowana, że kobieta zdecydowała się zatrzymać w Pyskowicach. Dziewczynka przyszła na świat tuż przed progiem tamtejszego szpitala.
Na miejscu natychmiast zareagował personel Izby Przyjęć wraz z anestezjologiem. Medycy odebrali poród przed budynkiem placówki i od pierwszych chwil otoczyli mamę oraz noworodka opieką.
Jak podkreśla Zespół Szpitali Powiatowych, sytuacja była niespodziewana, ale dzięki doświadczeniu i opanowaniu personelu zakończyła się szczęśliwie. – Doszło do nagłego zdarzenia, jednak błyskawiczna reakcja naszej kadry pozwoliła zapewnić bezpieczeństwo zarówno mamie, jak i dziecku. Profesjonalizm i zimna krew pracowników w tak wymagającym momencie miały kluczowe znaczenie – przekazano w komunikacie.
Warto przypomnieć, że w pyskowickiej placówce nie funkcjonuje już oddział położniczy – został zlikwidowany w grudniu 2024 roku decyzją zarządu szpitala, zaakceptowaną przez ówczesny zarząd powiatu. Tym bardziej sytuacja wymagała szybkiego działania i sprawnej organizacji.
Po zabezpieczeniu kobieta i jej córeczka, w dobrym stanie, zostały przetransportowane karetką do gliwickiego szpitala, który był pierwotnym celem ich podróży.
aku


Komentarze (0) Skomentuj