Fatalnie prezentują się w tym sezonie tenisiści stołowi KTS Gliwice. Nasz ekstraklasowicz nie wygrał jeszcze żadnego ligowego meczu i zamyka tabelę.

W ostatnim tygodniu, wciąż grając bez zagranicznych zawodników,  uległ najpierw u siebie w derbowym pojedynku Petralani Polonii Bytom 0:3 (Grzegorz Felkel – Tamas Lakatos 2:3 (3:11, 13:11, 10:12, 13:11, 0:6), Jarosław Tomicki – Lubomir Jancarik 0:3 (6:11, 10:12, 5:11), Artur Białek – Patryk Zatówka 0:3 (10:12, 3:11, 7:11), a następnie w Toruniu przegrali z Energią Monekin 2:3. Nasz zespół prowadził już 2:0 po wygranych Artura Białka z Asuką Sakai i Grzegorza Felkela z Dimitrijem Levajacem (niespodzianka, ale zawodnik KTS-u do takich już „przyzwyczaił”). Później torunianie wzięli sprawy w swoje ręce i ostatecznie triumfowali za 2 punkty. Jeden zdobyli gracze z Gliwic. 

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj