Zaledwie kilka dni dzieli nas od świąt Bożego Narodzenia. Dla jednej rodziny z Ukrainy, która schronienie znalazła w gminie Sośnicowice, będą to wyjątkowe święta, spędzą je w nowym mieszkaniu, które zostało dla nich wyremontowane.
34-letnia Pani Anja, wraz z 66-letnią mamą Wierą, synem Valerim, który w styczniu skończy 12 lat i trzyletnią córeczką Rimą uciekła przed wojną do Polski. Pochodzą z Kramatorska, miasta we wschodniej Ukrainie, w obwodzie donieckim, gdzie jeszcze do niedawna wiedli spokojnie życie. Od blisko dziesięciu miesięcy przebywają w Polsce, a dach nad głową znaleźli w Rachowicach, w gminie Sośnicowice, w powiecie gliwickim. Kobieta zatrudniła się w pobliskiej firmie, a chłopiec chodzi do szkoły, gdzie poznaje nowych kolegów, a przede wszystkim uczy się języka polskiego. Babcia zajmuje się wnuczką, choć niedługo dziewczynka pójdzie do przedszkola. Rodzina Ponomarenko przygotowuje się do świąt Bożego Narodzenia, które po raz pierwszy będą obchodzić już za kilka dni, tym razem w nowo wyremontowanym mieszkaniu.
Przeprowadzka na dniach
Choć Anja chwali sobie miejsce, w którym przyszło im obecnie żyć – W Polsce, na wsi w Rachowicach mieszka nam się bardzo dobrze, wszyscy są dla nas bardzo życzliwi, jest naprawdę w porządku – zauważa kobieta, to jednak czekają ich zmiany i to zmiany na lepsze. Mowa o przeprowadzce do Smolnicy, gdzie fundacja Leroy Merlin wyremontowała mieszkanie, gdzie wcześniej znajdowało się dawne przedszkole. Zgodnie z założeniem remont został ukończony jeszcze w listopadzie, dlatego rodzina Ponomarenko może zacząć pakować swoje rzeczy do nowego lokum, w którym znajduje się kuchnia, łazienka, pokój gościnny, czy sypialnie. Do użytku będzie blisko 90 metrów kwadratowych mieszkania wraz z osobnym wejściem. Anja powoli pakuje walizki, bowiem nowe cztery kąty są już przygotowane na nowych lokatorów. – Razem z mamą miałam okazję zobaczyć nasze nowe mieszkanie, które bardzo nam się podoba. Nie spodziewaliśmy się, że będziemy mogli święta spędzić w nowych pokojach, jednak pomimo radości z nowego domu, jest nam smutno, że na święta zabraknie mojego męża, który został na Ukrainie, to będzie wielkie przeżycie dla dzieci – opowiada Anja.
Czas świąt
Kobieta tradycyjnie święta obchodziła na początku stycznia, jednak kalendarz katolicki nie jest jej obcy, a święta mogą obchodzić w dwojaki sposób, to jednak tym razem Boże Narodzenie będą przeżywać już w grudniu. – To nie są nasze pierwsze święta poza Ukrainą, w Polsce obchodziliśmy już Wielkanoc, teraz przyszedł czas na Boże Narodzenie, jednak po raz pierwszy w grudniu, i to jeszcze w nowym mieszkaniu. Szkoda, że mąż nie może być z nami, jednak tutaj w Polsce jesteśmy bezpieczni, za wschodnią granicą nie dzieje się za dobrze – podkreśla Ukrainka.
Podział obowiązków
Anja wraz z rodziną przygotowuje się do świąt i choć prezenty już zostały przygotowane, to został szereg innych obowiązków domowych, które zostały rozdysponowane pomiędzy pozostałych domowników. - Dzieciaki będą stroić choinkę, moja mama będzie sprzątać i ozdabiać dom na święta, dla mnie zostaje gotowanie, jednak najpierw muszę zrobić zakupy spożywcze na święta – wylicza, a wśród popisowych świątecznych dań, jak zapewnia - nie zabraknie barszczu ukraińskiego, kutii, czy sałatek.
Święta Bożego Narodzenia to czas życzeń, Anja marzy tylko o jednym – Chciałabym, by wszyscy moi najbliżsi usiedli razem przy stole, jak dawniej, może któregoś dnia znów będziemy razem, kiedy wojna na Ukrainie w końcu się skończy – wspomina ze wzruszeniem.
Patrycja Cieślok-Sorowka


Komentarze (0) Skomentuj