Piękna plaża w Niewieszy latem przyciąga tłumy. Tuż obok strzeżonego kąpieliska znajduje się ogólnodostępny i otwarty teren, który również wykorzystywany jest przez mieszkańców i przyjezdnych jako miejsce rekreacji. Niestety, nierzadko tonie w śmieciach, pozostawionych przez przebywające tam osoby, na co zwrócili nam uwagę okoliczni mieszkańcy.
Ponieważ ich interwencje nie przyniosły rezultatu, poprosili nas o pomoc. Teren ten należy do Wód Polskich, RZGW w Gliwicach. Tę właśnie instytucję zapytaliśmy o to, jak radzi sobie ze sprzątaniem dzikiej plaży.
- Niestety osoby przebywające w tym miejscu bezrefleksyjnie pozostawiają po sobie sterty odpadów, pomimo, że w pobliżu znajdują się kosze na śmieci. Wody Polskie w Gliwicach regularnie uprzątają pozostawione w tym miejscu (i nie tylko w tym) odpady, jednak tempo w jakim ilość śmieci przyrasta jest zwłaszcza w lecie zatrważające – wyjaśnia Linda Hofman, rzeczniczka prasowa PGW Wody Polskie RZGW w Gliwicach. Na dowód, że problem jest instytucji dobrze znany załącza zdjęcia obrazujące, jak wyglądało to miejsce kilka dni przed zainteresowanemu Redakcji tym tematem: przed posprzątaniem oraz tuż po uporządkowaniu. - Wystarczyło kilka dni aby w tym samym miejscu wyrosła sterta odpadów – zauważa rzeczniczka. I dodaje, z czym trudno się nie zgodzić, że porzucanie śmieci w miejscu do tego nieprzeznaczonym jest niezrozumiałe. - Skoro odwiedzający teren nad zbiornikiem mają na tyle energii, aby przynieść nad wodę butelki pełne napojów, czy opakowania z żywnością, tym bardziej nie powinno być problemem zabranie ze sobą pustych opakowań – dodaje Linda Hofman.
Rzeczywiście, trudno zrozumieć, jaki jest tok rozumowania osób, które plażując czy też korzystając z miejsc turystycznych, pozostawiają po sobie taki widok. Nie sposób pojąć, że ktoś może innym osobom, które przyjdą w to miejsce po nim, pozostawić teren w stanie, jakim nie chciałby zastać go sam. Co więcej, przecież śmieci pozostawione w terenie nie tylko psują estetykę miejsca, przeszkadzają innym osobom, ale są zagrożeniem dla przyrody i dziko żyjących zwierząt.
- Problemem pozostają zatem niezmiennie postawy społeczne i naganne zachowania osób odpoczywających nad wodą – ocenia Linda Hofman. - Łatwo sobie wyobrazić, jak wyglądałoby to miejsce, gdyby Wody Polskie w Gliwicach nie uprzątały śmieci regularnie. Cyklicznie wywozimy z tego terenu nie mniej jak 3 tys. litrów odpadów tygodniowo. Wielokrotnie apelowaliśmy o rozwagę i niepozostawianie odpadów nad wodą. W ramach kampanii społecznej pt. „Wody to nie śmietnik!” kilka razy odbywały się akcje porządkowania terenu nad zbiornikiem. Obecnie wariantujemy możliwość wdrożenia częstszych partoli służb od strony lądu, aby przeciwdziałać skali tego niechlubnego, nagannego i bezmyślnego procederu, który zgodnie z przepisami prawa podlega karom. Najmniejszy jej wymiar z tyt. zaśmiecania to co najmniej 500 zł.
Jesteśmy za tym, żeby w słusznej sprawie lawinowo posypały się mandaty.
aku


Komentarze (0) Skomentuj