Funkcjonowanie Domu Pomocy Społecznej „Ostoja”  było głównym tematem ostatniej sesji Powiatu Gliwickiego. To efekt informacji, które w ostatnich dniach pojawiły się w przestrzeni publicznej i dotyczyły warunków pracy personelu oraz bezpieczeństwa mieszkańców placówki.

Zarzuty te zostały przedstawione m.in. w materiale TVP Katowice. Wypowiadali się w nim pracownicy DPS, którzy – zastrzegając anonimowość – wskazywali na problemy organizacyjne, napiętą atmosferę w miejscu pracy oraz sytuacje, które ich zdaniem mogły mieć wpływ na funkcjonowanie domu i komfort pensjonariuszy. To właśnie te sygnały stały się podstawą do wszczęcia kontroli zewnętrznych.

Jednocześnie podczas sesji Rady Powiatu głos zabrali byli i obecni pracownicy DPS oraz mieszkańcy placówki, którzy publicznie odnieśli się do medialnych doniesień. Podkreślali, że ich codzienne doświadczenie pracy i życia w „Ostoi” jest inne niż obraz przedstawiany w mediach.

– Ten dom jest naszym drugim domem. Jeśli ktoś mówi źle o nim, to uderza również w nas – mówili, zaznaczając, że w ostatnich latach placówka była remontowana, a warunki pobytu mieszkańców uległy poprawie.
Zwracali także uwagę na wpływ całej sytuacji na pensjonariuszy.

– Mieszkańcy wyczuwają napięcie. Pytają, czy wszystko jest w porządku, czy coś złego się dzieje. To dla nich trudne – relacjonowali.
Do sprawy odniósł się starosta gliwicki Grzegorz Kwitek, informując, że w DPS „Ostoja” prowadzone są obecnie kontrole zewnętrzne. Placówkę sprawdzają przedstawiciele Wojewody Śląskiego oraz Państwowa Inspekcja Pracy. Zakończyła się już kontrola Sanepidu.

– Czekamy na wyniki wszystkich kontroli, aby móc rzetelnie ocenić sytuację i podjąć ewentualne dalsze działania – podkreślił starosta. – Nie lekceważymy żadnych sygnałów, zwłaszcza tych dotyczących warunków pracy kadry i bezpieczeństwa pensjonariuszy.
Jak zaznaczył, do starostwa nie wpłynęły dotąd formalne skargi, jednak prowadzone kontrole mają pozwolić na obiektywne ustalenie stanu faktycznego.

Sprawa DPS „Ostoja” pozostaje otwarta. Z jednej strony są zgłaszane zarzuty, z drugiej – głosy pracowników i mieszkańców, którzy bronią dotychczasowego dorobku placówki. Ostateczna ocena sytuacji będzie możliwa dopiero po zakończeniu wszystkich kontroli i analizie ich wyników. Do tego czasu zarówno samorząd, jak i społeczność DPS apelują o wstrzemięźliwość w ocenach i poczekanie na fakty.
aku

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj