9 lutego, w kolejnym dniu rolniczych protestów, kolumna ciągników rolniczych ok. 10.00 wyruszyła ze skrzyżowania DK 81 (Wiślanki) z DK 44 w Mikołowie do CH Europa Centralna w Gliwicach. 

23 kilometrową trasą ponad 100 pojazdów jeździło do późnego popołudnia. Wcześniej organizatorzy, czyli związki i organizacje zrzeszające rolników, poinformowali o proteście oraz o związanych z nim utrudnieniach na głównych drogach krajowych. W Gliwicach najbardziej newralgicznym punktem blokady było rondo przy CH Europa Centralna.

„Nie ma zgody na wdrażanie „Europejskiego Zielonego Ładu”, unijnej strategii „od pola do stołu” i Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej w proponowanym kształcie. Rząd Polski, musi mieć jasny plan dla produkcji rolnej, opłacalności produkcji, odbudowy polskiego przetwórstwa i polskiego handlu. O to będziemy walczyć aż do skutku. Polskie, rodzinne gospodarstwa rolne są podstawą bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Zdrowa polska żywność, którą produkuje polski rolnik to podstawa do wyżywienia i zdrowia obywateli RP”- czytamy w komunikacie prezydium NSZZ RI „Solidarność”.

 

Strajk rolników objął całą Polskę - 9 lutego przeprowadzono blokadę ponad 250 punktów. Dotyczyła zarówno dróg powiatowych, jak i tras o większym znaczeniu transportowym, czyli dróg krajowych, tak jak było to na Śląsku. Główne postulaty strajkujących dotyczą zmian w unijnej polityce rolnej. Zdaniem rolników nakładanie kolejnych, restrykcyjnych przepisów na europejskie rolnictwo je zabija. Chodzi o unijne programy „Zielony Ład” oraz „Fit for 55”.
 

 

Drugi powód protestów ogniskuje się wokół ciągnącego się już ponad rok problemu dotyczącego napływu do Polski tanich surowców rolnych Z Ukrainy. Polscy producenci są oburzeni, że sami muszą dostosowywać się do restrykcyjnych, a przez to kosztowych, regulacji jakościowych, podczas gdy konkurencja ze wschodu takich norm spełniać nie musi. Trzeci postulat, który powoli zaczynają podnosić polscy rolnicy, dotyczy polityki krajowej. Pojawiają się informację, że rząd chce wrócić do nałożenia zakazu hodowli zwierząt futerkowych.

Co dalej? Jak zapowiadają organizacje związkowe, protesty będą się nasilać, w czerwcu - ogólnoeuropejski strajk rolników z różnych krajów w Brukseli. Zaplanowano go na 4 czerwca 2024, w przededniu wyborów do Parlamentu Europejskiego.
(ml)

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj