W meczu 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy Piast podejmował Jagiellonię Białystok, która przyjechała do Gliwic uskrzydlona wygranymi w lidze i europejskich pucharach. Gospodarze zdołali jednak urwać faworytom punkt, choć przez prawie całą drugą połowę grali w dziesiątkę.
Piast Gliwice w 2025 roku obchodzi swoje 80-lecie. Władze klubu z Okrzei zdecydowały, że uczczą to sobotnim meczem z Jagiellonią. W tym dniu, 13 września przygotowano szereg atrakcji dla kibiców. Klubowy sklepik został zamieniony na małe muzeum, w którym można było zobaczyć koszulki Piasta z prywatnej kolekcji, starsze i nowsze gadżety, proporczyki, znaczki, wydawnictwa klubowe i medale mistrzostw Polski zdobyte przez pierwszą drużynę. Stowarzyszenie GKS Piast zaprezentowało z kolei przed meczem swoje sekcje. Pokazowe walki stoczyli szermierze i pięściarze. W przerwie meczu na murawie pokazali się futsaliści Piasta, świeżo upieczeni mistrzowie Polski i zdobywcy Superpucharu. Sporą atrakcją było spotkanie z legendami Piasta i możliwość zrobienia sobie zdjęcia z Gerardem Badią, Radosławem Murawskim, Kamilem Wilczkiem, Jarosławem Kaszowskim, czy starszymi: Fryderykiem Cholewą, Kazimierzem Gontarewiczem, Janem Ulmanem. Przed meczem kibice zobaczyli efektowne laserowe show, była tez chwila na wspomnienie tych, którzy odeszli...
Na początku jubileuszowy mecz przebiegał pod znakiem walki, ale bez sytuacji bramkowych. Pierwsza pojawiła się w 31. minucie, kiedy Afimico Pululu w gąszczu nóg zdołał sobie znaleźć miejsce na płaski strzał – jego uderzenie zostało jednak wybronione przez golkipera gospodarzy. Piast w pewnym momencie zaczął mocniej naciskać przeciwników. W 38. minucie podkręcony strzał zza pola karnego wykonał Leandro Sanca, piłka przeszła obok. Kilkadziesiąt sekund później Quentin Boisgard również uderzał w kierunku siatki, ale nieczysto – piłka odskoczyła obok drugiego słupka. W 41. minucie Sanca posłał następną „bombę” z dystansu, Dawid Abramowicz odbił piłkę do boku. To był dobry okres w wykonaniu gliwiczan, jednak mecz w tym momencie został przerwany z powodu unoszącego się nad murawą dymu z rac odpalonych przez kibiców Piasta. Ostatecznie rezultat do przerwy już się nie zmienił. Żadna z drużyn nie była w stanie otworzyć wyniku i skończyło się na 0:0.
Piast przetrwał premierowe 45 minut z czystym kontem, a to dawało nadzieję na dobry wynik. Pierwszą sytuację bramkową w drugiej części meczu stworzyli sobie goście. Po rogu głową strzelał Pululu, Plach pewnie złapał piłkę. W odpowiedzi Eric Jirka próbował uderzać, lecz został zablokowany. Zaraz potem próbkę swoich nieprzeciętnych umiejętności pokazał Pululu, który kiwką wyszedł na pozycje strzelecką i próbował wepchnąć piłkę do bramki między nogami Františka Placha, jednak ten nie dał się zaskoczyć. W 53. minucie Boisgard nadepnął na stopę jednego z piłkarzy gości i sędzia pokazał za to zawodnikowi Piasta drugą już w tym meczu żółtą i w konsekwencji czerwoną kartę. Gliwiczanie musieli więc grać w osłabieniu. Przez 7 minut udało się odpierać ataki gości, ale w 61. minucie rywale rozklepali obronę Piasta i na końcu Jesus Imaz mocnym strzałem wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie. W 66. minucie Max Mölder zdecydował się na potrójną zmianę. Weszli Gierman Barkowskij, Jason Lokilo i Juande Rivas. Jagiellonia jednak dalej atakowała i Plach dwukrotnie w krótkim czasie musiał pokazać co potrafi. W 76. minucie szkoleniowiec Piasta posłał do gry Adriana Dalamau i 82. minucie Hiszpan miał wyborną szansę na wyrównanie. Po zagraniu piętą Barkowskijego wyszedł sam na sam, ale posłał piłkę obok bramki. Była to najlepsza sytuacja gospodarzy na zdobycie bramki. Gliwiczanie, choć grali osłabieni to cały czas gościli w okolicach pola karnego przyjezdnych. Sędzia do drugiej połowy doliczył 6 minut i wydawało się, że białostoczanie dowiozą korzystny dla siebie wynik. Tymczasem w doliczonym czasie Patryk Dziczek dośrodkował w pole karne, a tam był Rivas, który strzałem głową umieścił piłkę w bramce i uratował punkt dla Piasta.
Piast: František Plach – Grzegorz Tomasiewicz, Jakub Czerwiński, Igor Drapiński (82’ Oskar Leśniak), Emmanuel Twumasi – Erik Jirka (77’ Adrián Dalmau), Patryk Dziczek, Quentin Boisgard, Michał Chrapek (66’ Juande Rivas), Leandro Sanca (67’ Gierman Barkowskij) – Jorge Félix (66’ Jason Lokilo).
Fot. Michał Buksa


Komentarze (0) Skomentuj