Gliwickich „ptasiarzy” zna większość z tych, którzy korzystają z mediów społecznościowych. Tam bowiem przede wszystkim podziwiać można zdjęcia ich zdobyczy.
O to, jak wyszukują tak piękne okazy ptaków, skąd czerpią wiedzę o nazwach gatunków i jak zrodziła się ta pasja, zapytaliśmy Jacka Szkodnego, Annę Śnieżek, Ewę Nowak, Antka w Podróży i Alicję (Albinę) Król.
Setki ptaków w kolekcji
225 gatunków ptaków, 3 podgatunki i 1 hybrydę międzygatunkową ma w swojej kolekcji Anna Śnieżek. Razem z zagranicznymi obserwacjami zliczyła ich 250. „Poluje” na ptaki Nikonem F7500 z obiektywem Tamron 150-600 mm, dzięki któremu nie musi do nich blisko podchodzić. Największy sentyment ma do zimorodków i sów, ale wciąż marzy o tym, by sfotografować maskonura… Dlatego też planuje wyjazd do Szkocji.
Alicja Król „uzbierała” zdjęcia 160 gatunków, ale jedno jest dla niej szczególne.
- Miałam niesamowite szczęście być w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie – przyznaje. Dzień 19 września 2022 roku zapamięta długo. Wtedy udało jej się uchwycić mewę obrożną, ptaka otwartych mórz i oceanów, występującego na Pacyfiku i Atlantyku, gniazdującego na Grenlandii i w północnych rejonach Azji, który jakimś cudem znalazł się na zaporze w Goczałkowicach.
- Ptaki to niesamowite stworzenia. Dają mi wiele radości – mówi Alicja Król. – Przy nich odpoczywam, a ich śpiew mnie relaksuje. Ptaki są wdzięcznym przedmiotem obserwacji ze względu na swoją różnorodność, wygląd, śpiew i zachowanie – dodaje.
Dla Ewy Nowak szczególnie cenne są sfotografowane w ubiegłym roku wodnik i podróżniczka - bardzo ładny, mały ptaszek, którego wcześniej nie miała okazji uchwycić w obiektywie.
- W tym roku udało mi się już zrobić zdjęcia jemiołuszkom, a do kolekcji chętnie dołożyłabym jeszcze wąsatki, żołny i ślepowrona. Poza tym zawsze można zrobić lepsze, ciekawsze czy po prostu zabawniejsze zdjęcie ptakom pospolitym, których wszędzie pełno – wyjaśnia ze śmiechem.
Zaczęło się od wizyty sikorki na balkonie
- tak ten szczególny moment, w którym zrodziło się to hobby, wspomina Jacek Szkodny. Pierwsze zdjęcie sikorki wykonał zwykłym telefonem.
Alicję Król z kolei zaintrygował ptak, który codziennie o 4 rano koncertował pod jej oknem. Aby się dowiedzieć, co to za gatunek, zapisała się do Górnośląskiego Koła Ornitologicznego, do którego zresztą należy większość gliwickich ptasiarzy.
- Okazało się, że to kapturka (samiec). Od tego czasu zaczęłam regularnie bywać na forach internetowych, które poświęcone były ornitologii – opowiada Alicja.
Zupełnie inaczej fotografowanie ptaków zaczęło się dla Ewy Nowak, która dziś utrwala je obiektywem Fujinon 100-400 w zestawie z aparatem Fuji XT3.
- Interesuje mnie szeroko pojęta natura, a więc oprócz ptaków również inne dzikie zwierzęta, owady - czyli makrofotografia, a także krajobrazy – wylicza. - Przyroda fascynowała mnie od dziecka, a że w tamtych czasach nie było internetu, rodzice kupowali mi książki i atlasy przyrodnicze, które mam zresztą w swojej biblioteczce do dziś. Odnajdywanie rzadkich gatunków ptaków nie jest dla mnie celem samym w sobie, bardziej zależy mi na zrobieniu dobrego technicznie, ciekawego zdjęcia. Nie znaczy to, że nie stawiam sobie wyzwań związanych z konkretnymi gatunkami, których do tej pory nie udało mi się sfotografować – dodaje.
Miejsca występowania rzadkich okazów? Tajne!
Fotografują w parkach, przy okolicznych jeziorach, a nawet na osiedlach. Na Trynku najczęstszymi ptasimi „modelami” są dostojne uszatki.
- Uszatki są bardzo fajnymi ptakami do fotografowania, gdyż siedzą nieruchomo – mówi z uśmiechem Antek w Podróży. - Drugim moim ulubieńcem jest zimorodek, którego można spotkać nad Kłodnicą w okolicy I Liceum Ogólnokształcącego. Jest to ciekawy ptak, z uwagi na swoje barwy, ale trzeba się trochę natrudzić, żeby go uchwycić. Zazwyczaj siada na gałęzi na krótko i szybko odlatuje. Raz udało mi się sfotografować go z rybą w dziobie – opowiada z nieskrywaną dumą. - Oprócz wspomnianych wcześniej ptaków często spotkać można sójki, bogatki, wrony siwe, a w okolicy Dzierżna i Kanału Gliwickiego również kormorany i czaple. Ciekawym osobnikiem był uchwycony ostatnio przeze mnie krogulec, który dodatkowo upolował zdobycz – wylicza.
Ptasiarze rzadko dzielą się dokładnymi informacjami dotyczącymi występowania rzadkich gatunków ptaków, a jeśli już – to między sobą.
- Sprawdzonym ptasiarzom można powiedzieć wszystko, ale nie ma co z tym przesadzać, bo gdy zbyt wiele osób wie gdzie co jest... to potem zaburza spokój danego gatunku. I nie chodzi tu tylko o ptaki ale np. sarny – wyjaśnia Jacek Szkodny.
Jak zatem znaleźć i sfotografować ten swój pierwszy, idealny okaz?
- Na początek proponuję pójść do parku, na cmentarz albo nad jeziorko. Najlepiej o poranku albo tuż przed zachodem słońca – radzi Alicja Król. - Wbrew pozorom wcale nie trzeba daleko wyjeżdżać, żeby zrobić dobre zdjęcie...
Adriana Urgacz-Kuźniak


Komentarze (0) Skomentuj