Zimowa akcja schroniska ma być szansą dla najstarszych psich mieszkańców. Szukają nowego, tymczasowego domu, w którym mogliby zamieszkać aż do wiosny.

Niechciane, często skrzywdzone przez los, zapomniane, a na dodatek będące w podeszłym wieku - psi seniorzy z gliwickiego schroniska przy ul. Wschodniej 56 szukają domów tymczasowych na zimę. Akcja „Dom na zimę dla starszaka” trwa już od kilku lat i cieszy się zainteresowaniem wśród mieszkańców.

- To wyciągnięcie ręki do ludzi, by nie bali się adopcji, tym samym przygarnęli pieska na najtrudniejszy czas w ciągu roku, na zimę. Ważne jest to, że jeśli ktoś nie podoła wyzwaniu lub sobie nie poradzi z opieką nad starszym psem, to po okresie zimowym może go z powrotem przynieść do schroniska. Z reguły jednak wiemy, że ludzie, którzy adoptują psiaki, po prostu czują, że te zwierzęta u nich zostaną i to jest w tym wszystkim najfajniejsze – zauważa Barbara Malinowska, kierownik Schroniska dla zwierząt w Gliwicach.

Czekając na lepsze jutro

Poszukiwani są ludzie dobrego serca, którzy przygarną pod swój dach czworonożnego przyjaciela, bowiem do adopcji czeka kilkanaście psich seniorów.
- Ludzie, którzy kierują swoje kroki do schroniska to w większości osoby, które mają ogromne serca i są bardzo wrażliwi. Często obawiają się decyzji o adopcji starszego psa czy kota, ponieważ boją się, że pokochają to zwierzę, a ono zbyt szybko odejdzie. Kolejny powód to obawa o zdrowie czworonoga i związane z tym leczenie, jednak nigdy nie mamy pewności, czy adoptując młodego psa, nie będzie czasami więcej komplikacji zdrowotnych niż w przypadku starszego. Ludzie boją się, że będą cierpieć, jeżeli pies czy kot odejdzie, chociażby z powodu jego wieku – podkreśla Malinowska.

Wystarczy się umówić, przyjechać do schroniska i zobaczyć psiaki, które czekają na nowy dom. Osoby, które zdecydują się przygarnąć starszego przyjaciela, mają zapewnioną pomoc. - W ramach adopcji tymczasowej schronisko zapewni zarówno opiekę weterynaryjną, jak i wyżywienie dla psiego staruszka – dodaje pani Barbara.

Szansa dla wielu

W ramach akcji Przezimuj staruszka nie ulokowano jeszcze żadnego psiaka w domu tymczasowym, za to dom na stałe znalazł kilkunastoletni Pimpuś, zwany Królem Lwem. Los także uśmiechnął się do pięciu suczek w podeszłym wieku, które pomimo chorób zostały przygarnięte na stałe przez pewną fundację. Statystyki z lat ubiegłych to 99 % psiaków, które mając sędziwy wiek, zostały na zawsze u nowych opiekunów. Akcja schroniska potrwa tak długo, aż wszystkie psie staruszki znajdą nowy azyl.

Patrycja Cieślok
 

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj