Ile osób brało udział w konsultacjach i jak te głosy zostały przełożone na pięć opublikowanych propozycji placu?
W procesie partycypacji (jeszcze nie zakończonym) do tej pory w różny sposób wzięło udział w sumie kilka tysięcy osób. Dokładne określenie liczby osób nie jest możliwe głównie ze względu na to, jak działają mechanizmy Internetu – np. w tej chwili dysponujemy informacją, że na platformie internetowej plackrakowski.pl pojawiło się 2300 osób w drugim etapie, w pierwszym prawdopodobnie około 800, jednak bierzemy pod uwagę również dyskusje w mediach społecznych. Kilkadziesiąt osób wzięło udział w ankietach, spotkaniach, wywiadach, rozmowach, dyżurach i spacerach.

W pierwszym etapie, którego celem było rozpoznanie tego, jak obecnie plac Krakowski jest postrzegany i wykorzystywany przez różne grupy użytkowników odbyło się kilka spotkań warsztatowych z miejskimi aktywistami, ale również spotkań otwartych. Prócz tego przeprowadziliśmy kilkanaście wywiadów, zebraliśmy wypowiedzi z 54 ankiet, na platformie PublicTwin zebraliśmy sygnały od ok 800 użytkowników. Spotkaliśmy się z Radą Dzielnicy Śródmieście i Politechnika. W drugim etapie, gdzie pokazaliśmy szereg propozycji zmian poszczególnych obszarów i funkcji placu (wypracowanych na bazie wcześniejszego rozpoznania sytuacji) wzięło udział ponad 2300 osób, otrzymaliśmy prawie 670 komentarzy. Trzeba tu wyraźnie powiedzieć, że to nie było głosowanie na jedną z pięciu przedstawionych konfiguracji. Celem było poddanie pod publiczną rozwagę różnorakich pomysłów modernizacji poszczególnych stref i elementów funkcjonalnych placu Krakowskiego. Chodziło o zebranie konkretnych, merytorycznych uwag lub nowych propozycji, które miałyby walory poznawcze dla wypracowania rekomendacji i przestrzenno-funkcjonalnej propozycji modernizacji placu, co było naszym zadaniem. Otrzymaliśmy sporo interesujących uwag, pojawiło się też wiele nowych pomysłów, które mogłyby uczynić plac Krakowski lepszą przestrzenią publiczną. Komentarze, które się pojawiły w części zawierały konkretne, merytoryczne uwagi, które wzbogaciły nasze analizy, ale w sporej części były tylko mniej lub bardziej rozbudowanym głosem poparcia lub krytyki poszczególnych rozwiązań albo konfiguracji (“podoba mi się” lub “nie podoba mi się” często bez uzasadnienia). Przy tym różne pomysły były w skrajnie różny sposób oceniane (co dla jednej osoby było świetne dla innej okazywało się nie do przyjęcia). To też jest dla nas istotne, bo pokazuje duże zróżnicowanie oczekiwań i postaw wobec tej - istotnej - przestrzeni publicznej miasta. Mamy też świadomość, że do wielu osób niestety nie udało się dotrzeć i uzyskane wyniki nie są reprezentatywne, bo nie odzwierciedlają całej struktury np. populacji Gliwic (nie było to naszym zamiarem). Chociażby rozkład wiekowy respondentów ujawnia sporą nadreprezentację ludzi młodych i zdecydowanie niski udział osób w wieku 55+, co może wynikać z łatwości posługiwania się narzędziami internetowymi, ale też może być efektem tego, że najbardziej aktywną grupą użytkowników placu są ludzie młodzi i to przekłada się na ich zaangażowanie. Również sama ilość osób, które na różne sposoby wzięły udział w procesie partycypacyjnym jest z jednej strony duża, z drugiej - wobec ogólnomiejskiego znaczenia placu - niewielka. To, czego się dowiedzieliśmy ma oczywiście niezwykle istotne znaczenie, ale nie można tych wyników traktować w sposób „plebiscytowy”, zwłaszcza wobec skrajnie różnych ocen jakie się pojawiały. Miasto jest wspólnym dobrem i trzeba szukać takich rozwiązań przestrzenno-funkcjonalnych przestrzeni publicznej, które będą łączyły różne postawy, przekonania i systemy wartości. To wymaga od wszystkich pewnej otwartości, która jest nota bene cechą i siłą miejskich społeczności.

Co jest najważniejszą różnicą funkcjonalną między poszczególnymi wariantami?
Zastanawialiśmy się jak przedstawić różne pomysły na poszczególne części/strefy funkcjonalne placu. Zależało nam na tym, żeby to nie stało się wyborem jednej z kilku koncepcji, chcieliśmy raczej dyskusji na temat kierunku zmiany i ujawnienia wielu perspektyw. Z drugiej strony dla czytelności przedstawienia dość w sumie obszernego materiału, oraz dobrego wykorzystania narzędzia PublicTwin (mechanizm stojący za stroną plackrakowski.pl) sensowne było pokazanie całego placu w różnych odsłonach. Użyliśmy nazwy „konfiguracje”, żeby podkreślić otwartość i pewną niezależność poszczególnych pomysłów dla różnych miejsc i funkcji na Placu. Sama organizacja prezentacji i sposobu zbierania uwag też była tak zrobiona. Kilka funkcji, co rozpoznaliśmy w pierwszym etapie, jest kluczowych (skatepark, rekreacja z dużą ilością zieleni, miejsce do spędzania czasu, miejsce do handlu, imprez miejskich - chociaż to z ograniczeniami), różne przedstawione pomysły pokazują różne możliwe sposoby aranżacji fragmentów placu do tego celu. Tak więc odpowiedź na to pytanie brzmi: różnic między konfiguracjami jest dużo, nie są one robione ze względu na jakiś jeden aspekt. W niektórych otwarta część placu jest większa w niektórych mniejsza. Zostaje więcej elementów istniejących lub mniej.

Jak te koncepcje rozwiązują kwestię ruchu samochodowego i parkowania w okolicy placu? Czy są plany, by go ograniczyć?
Proponowane zmiany na placu Krakowskim mają na celu głównie stworzenie atrakcyjnej dla różnych użytkowników miejskiej przestrzeni publicznej. Piesi w takich przestrzeniach są faworyzowani. Dyskutowaliśmy z Urbanistką Miejską dość oczywisty pomysł zbudowania pod placem parkingu podziemnego, jednak ważąc różne racje nie znaleźliśmy przekonujących argumentów dla takiego rozwiązania. Co do kwestii parkingów przy ul. Łużyckiej nie zakładamy obecnie żadnej zmiany, chociaż w dalszej perspektywie wydaje się pożądane jakieś włączenie w plac Krakowski obszaru po drugiej stronie ul. Łużyckiej. Jest to obecnie niezbyt atrakcyjny teren, który równocześnie pełni rolę przedpola usług i sklepów w parterze. Sytuacja tego miejsca jest trudna i być może pewne (raczej niewielkie) zmiany w pasie drogowym mogłyby ją poprawić. To jednak kwestia zdecydowanie bardziej odległej perspektywy. Jeśli chodzi o rozwiązania komunikacyjne wokół Placu – zachęcamy do przeprowadzenia rozmowy z Urbanistką Miejską - są prowadzone prace nad całym systemem ruchu w centrum miasta, sprawa jest bardziej złożona. Naszym zdaniem należy zapewnić dodatkowe przejście dla pieszych (z Dunikowskiego bezpośrednio na Plac).
Kiedy możemy spodziewać się wyboru ostatecznej wersji i kiedy ruszy budowa?
W okolicach połowy grudnia mamy spotkać się z zarządem miasta i Urbanistka Miejską i przedyskutować wyniki naszych badań. Prawdopodobnie zapadnie wtedy decyzja o kierunku zmian na placu.
Istotną częścią opracowania projektowego jest projekt błękitno-zielonej infrastruktury. Ten projekt powstanie, na bazie wypracowanych rekomendacji, w ramach europejskiego projektu adaptacji miast do zmian klimatycznych „LIFE Archiclima”, rozważamy kontynuację procesu partycypacji również na tym etapie. Całość opracowania będzie podstawą przetargu na wykonanie dokumentacji projektowej. Zarząd miasta planuje ten przetarg na 1. kwartał 2026.

Jakie są największe wyzwania związane z tą inwestycją?
Jednym z założeń, które przyjęliśmy przed opracowaniem wstępnych propozycji, było zachowanie i wykorzystanie w maksymalnym stopniu elementów obecnie tworzących zagospodarowanie placu. Z jednej strony jest to zgodne z zasadami gospodarki cyrkularnej, z drugiej - w trakcie pierwszego etapu wiele osób zgłaszało takie postulaty, żeby zachować różne elementy (trybuny, kolorowe „ramki” wzdłuż Akademickiej). To ujawniło, jak bardzo dla mieszkańców znaczące są te, z pozoru błahe elementy i że to one w znacznym stopniu budują tożsamość placu Krakowskiego. Również z tych powodów nie rozważaliśmy pomysłów kompletnie rewolucyjnych, które zapewne przyniosłyby wielkie wyzwania ekonomiczne czy techniczne. Staraliśmy się uzyskać znaczącą poprawę bez gigantycznych kosztów. W większości propozycji zakładamy pozostawienie trybun. Jak wiadomo wymagają one remontu, proponujemy też wprowadzenie pewnych zmian - to może być jakieś wyzwanie techniczne, jednak dopiero ekspertyza budowlana pozwoli określić szczegóły.
Największym dylematem jest bez wątpienia kwestia Pomnika Powstań Polskich. Pojawiło się, również w naszych badaniach, dużo głosów bardzo krytycznych, zdecydowanie domagających się przeniesienia pomnika w inne miejsce. Z drugiej strony monument na placu Krakowskim ma też swoich zwolenników, osoby, które też finansowo wsparły budowę. Decyzja o lokalizacji była podjęta, niemal jednomyślnie, uchwałą Rady Miasta. Konstrukcja pomnika sprawia, że jego przeniesienie wydaje się bardzo problematyczne. Jest to zatem największe wyzwanie całego przedsięwzięcia, ale uważamy, że może to być również szansa na wprowadzenie w obszar publicznej dyskusji kwestii tożsamości lokalnej, która leży u podstaw kontrowersji wokół pomnika. Zaproponowaliśmy dwa pomysły, których intencją było właśnie wprowadzenie w przestrzeń publiczną kwestii złożonej i niełatwej historii miasta. Zapraszamy na naszą stronę, gdzie rozwinęliśmy temat: Kwestia Pomnika Powstań.
Rozmawiała: Adriana Urgacz-Kuźniak



Komentarze (0) Skomentuj