Warsztat pana Olka, tworzony od lat 90., znało wielu mieszkańców Gliwic i okolic. Trafiały tu auta w różnym stanie, nawet takie, które inni określali jako „przypadki beznadziejne”. Pan Olek brał je na warsztat, ratując nie tylko samochody, ale i nierzadko nasze portfele. Dziś sam potrzebuje pomocy. Po pożarze, do którego doszło kilka dni temu, został zniszczony budynek warsztatu i to, co było w środku.
Ogień uszkodził dach i więźbę, strawił wnętrze, sprzęt i narzędzia. Straty są duże, bo to było miejsce pracy, którego wyposażenie zbierane było latami.
W bojkowskim warsztacie wracały do życia także zabytkowe pojazdy i różne konstrukcje, w tym samochody związane z rajdem Złombol. To kolejny powód, dla którego wiele osób kojarzy to miejsce i wie, jaką miało wartość.
Teraz trwa zbiórka na odbudowę budynku gospodarczego i zabezpieczenie tego, co udało się uratować. Liczy się każda wpłata — niezależnie od kwoty.
Ci, którzy nie mogą pomóc finansowo, mogą wesprzeć zbiórkę, udostępniając informację dalej.
Adres zbiórki: https://zrzutka.pl/edch2n
aku


Komentarze (0) Skomentuj