21 stycznia w Bibliotece Centralnej w Gliwicach Marcin Mokry spotka się z Jakubem Kornhauserem i Krzysztofem Siwczykiem. Rozmowa o najnowszej książce poety Solarysze zapowiada się jako wydarzenie, w którym poezja nie tyle będzie omawiana, co przeżywana — z dygresjami, napięciami i performatywnym czytaniem.

Po rozmowie Marcina Mokrego z Jakubem Kornhauserem i Krzysztofem Siwczykiem można spodziewać się wszystkiego. I dokładnie o to chodzi. Spotkanie zaplanowane na 21 stycznia o godz. 18.00 w Bibliotece Centralnej przy ul. Kościuszki 17 nie będzie klasycznym wykładem ani uporządkowaną analizą tekstów. Ma być raczej krążeniem wokół tematów, które poezja tylko pozornie trzyma w ryzach.

Punktem wyjścia staną się Solarysze — najnowsza książka poetycka Marcina Mokrego. Szybko jednak rozmowa może skręcić w stronę języka, który się zacina, pamięci wracającej nie tam, gdzie powinna, oraz formy, która testuje własne granice. Ważnym wątkiem będzie także samo czytanie — rozumiane nie tylko jako akt interpretacji, lecz także jako performans, zdarzenie i doświadczenie cielesne.

Jakub Kornhauser i Krzysztof Siwczyk to rozmówcy, którzy potrafią czytać poezję z pełną powagą, a jednocześnie bez akademickiego nadęcia. Pozwalają tekstom wybrzmieć na ich własnych zasadach, nie zamykając ich w sztywnych ramach interpretacyjnych. Dygresje, wątki poboczne i nieoczywiste skojarzenia nie będą tu błędem — przeciwnie, staną się istotną częścią spotkania.

Marcin Mokry, poeta, projektant i UX designer urodzony w Gliwicach, jest autorem tomów czytanie. Pisma, Świergotoraz żywe linie nowe usta. Kurator sceny literackiej Slot Art Festival, współtwórca międzynarodowego projektu Dings (m.in. w MOCA Los Angeles), współpracuje z Centrum Badań Awangardy Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz siecią Versopolis. Znany jest z autorskich czytań, które same w sobie stają się wydarzeniem artystycznym.

Organizatorzy zapraszają wszystkich, którzy cenią spotkania nieoczywiste — takie, które nie kończą się tam, gdzie się zaczęły, i zostawiają słuchaczy z pytaniami, a nie gotowymi odpowiedziami.

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj