Wyobraź sobie, że stoisz w progu miejsca, które już od pierwszej chwili wydaje się inne niż wszystkie. Nie ma tu klasycznych eksponatów. Jest za to coś, co trudno opisać jednym słowem: atmosfera ciekawości. Wchodzisz do Funzeum i nagle świat, który znasz, robi krok w bok, ustępując miejsca światu, który rządzi się zasadami twórczej zabawy.

Strefa pierwsza: kolor

Przed Tobą przestrzeń wypełniona intensywnymi barwami. Kolor nie jest tu jedynie dodatkiem. On prowadzi, otacza, podpowiada. Każda instalacja wydaje się zaproszeniem do interakcji. Dziecko nie musi się zastanawiać, „co robić” – ono zaczyna działać instynktownie: sprawdza, dotyka, przygląda się temu, jak kolory łączą się, zderzają, zmieniają. Z pozoru zwykły efekt świetlny nagle staje się początkiem rozmowy o tym, jak działa świat.

A Ty obserwujesz, jak w oku Twojego dziecka pojawia się blask, jakby nagle widziało coś, czego wcześniej nie umiało nazwać, ale to fascynuje i trudno oderwać wzrok.

Strefa druga: światło

Idziesz dalej i wszystko zaczyna pulsować. Światło staje się narzędziem, zabawką, pretekstem do tworzenia własnych historii. Cienie pojawiają się tam, gdzie dziecko je ustawia, kolory zmieniają się pod wpływem ruchu, a instalacje reagują na dotyk.

To moment, w którym możesz zobaczyć, jak Twoje dziecko próbuje „zrozumieć magię” – a jednocześnie świetnie się bawi. Nic nie tłumaczysz. Nie trzeba. Funzeum samo tłumaczy świat, choć robi to po swojemu: poprzez doświadczenie.

Strefa trzecia: FunLab

Za kolejnymi drzwiami otwiera się strefa, która wygląda jak prawdziwe laboratorium – takie, w którym wolno wszystkiego dotknąć i wszystkiego spróbować. FunLab to miejsce dla młodych odkrywców zadających dużo pytań, zanim pomyślą, że mogą one być „za trudne”.

Widzisz, jak dziecko miesza, testuje, obserwuje reakcje. Jak samo dochodzi do wniosków, których nie dałaby żadna szkolna lekcja. To nauka, która staje się zabawą, i zabawa, która staje się nauką.

Strefa czwarta: FunArt

A potem następuje zmiana tempa. Przechodzisz do przestrzeni, w której króluje twórczość. W FunArt dziecko nie słyszy „zrób to tak”, „pokoloruj w linię”, „uważaj, pobrudzisz się”. Tu wolno wszystko: rysować, tworzyć, komponować, budować z form, nie mających jednego właściwego rozwiązania.

Twoje dziecko zamienia się w artystę. A Ty zaczynasz zauważać, że odkryliście miejsce, które pozwala mu wyrażać siebie na więcej sposobów, niż przypuszczałeś.

To miejsce ciągle się zmieniają

W pewnym momencie orientujesz się, że Funzeum nie jest miejscem do „odhaczenia z listy”. To przestrzeń, która żyje. Zmienia się. Rozwija. Dodaje nowe instalacje i strefy, tak jakby sama chciała dorastać razem z dziećmi, które ją odwiedzają. I choć przeszedłeś przez te wszystkie pomieszczenia, masz wrażenie, że za chwilę pojawi się coś nowego, co znów Cię zaskoczy!

Chcesz, żeby Twoje dziecko mogło doświadczać, poznawać, a dzięki temu rozwijać swoją wyobraźnię? Odwiedź Funzeum i pozwól, żeby dziecko poznawało świat zmysłów na swoich zasadach.

A do końca 2025 roku skorzystaj z kodu zniżkowego dla naszych czytelników: NG15, upoważniającego do zniżki -15% na bilety wstępu (o szczegóły zapytaj w Funzeum).

Materiał partnera

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj