W Gliwicach dzieje się dużo. Potwierdziło to środowe śniadanie prasowe z udziałem m.in. prezydent Katarzyny Kuczyńskiej-Budki wraz z zastępcami, urbanistki miejskiej prof. Agaty Twardoch oraz dyrektora Zarządu Dróg Miejskich Dawida Ochóda. Wśród tematów znalazły się: pozytywna decyzja IOWISZ w sprawie nowego szpitala, kontrowersje wokół infrastruktury rowerowej oraz wizja przekształcenia ulicy Zwycięstwa.
Zielone światło dla szpitala uniwersyteckiego
Najważniejszą i – jak podkreśliła prezydent – świeżo otrzymaną informacją była pozytywna ocena IOWISZ dla projektu nowego szpitala.
- Zaczynam od informacji dla nas bardzo dobrej, która wpłynęła 15 minut temu. Otrzymaliśmy pozytywną opinię dla projektu IOWISZ – poinformowała prezydent Kuczyńska-Budka, nie kryjąc zadowolenia.
Dziennikarze pytali, czy taka decyzja sama w sobie jest już gwarancją finansowania inwestycji. Prezydent wyjaśniła: - IOWISZ jest niezbędnym elementem, żeby móc pójść dalej. Jakbyśmy IOWISZA nie dostali, to projekt byłby zamknięty – nie moglibyśmy ruszyć dalej. (...) Pozytywna ocena wniosku umożliwia kolejne kroki, czyli ubieganie się o środki. Bez IOWISZA byłoby to niemożliwe.
Choć finansowanie nie jest jeszcze przesądzone, prezydent zapewniła, że nie ma obecnie sygnałów, by projekt nie uzyskał takiego wsparcia.
Rowerowa rewolucja i... frustracja
Spore emocje wzbudziły zmiany na ul. Tarnogórskiej. Choć miały poprawić bezpieczeństwo i warunki dla rowerzystów, spotkały się z falą krytyki. Zarzuty dotyczyły m.in. braku szerokich konsultacji społecznych. Dawid Ochód, dyrektor ZDM tłumaczył:
- Rozmawialiśmy z Radą Rowerową i konsultowaliśmy z nimi rozwiązania rowerowe. (...) Wprowadziliśmy zmiany w oznakowaniu poziomym i pionowym – nie przebudowywaliśmy infrastruktury.
Zapewnił również, że projekt był opiniowany przez wszystkie służby, w tym policję. Dodał: - To są rozwiązania, które z pozytywnym skutkiem wdrażane są w większości miast Polski – Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu.
Wśród planowanych dalszych lokalizacji takich rozwiązań wymieniono m.in. ulice Daszyńskiego, Dworcową, Częstochowską i Wrocławską.
Zwycięstwa pod lupą – czyli miasto testuje, zanim przebuduje
Najwięcej miejsca poświęcono projektowi przebudowy ulicy Zwycięstwa. Gliwice zdecydowały się na tzw. „prototypowanie” – testowanie różnych wariantów zagospodarowania przestrzeni, zanim ruszy kosztowna inwestycja.
- Prototypowanie jest właśnie testowaniem rozwiązań na żywym organizmie. Wdrażanie jest tymczasowe, ale zmiany są rzeczywiste. (...) Ta metoda pozwala poczuć nową przestrzeń i dopracować rozwiązania - tłumaczyła prof. Agata Twardoch. A odpowiadając na pytania odnośnie podestów zbudowanych w sąsiedztwie PZU, odpowiedziała: - To nie są meble docelowe – testujemy różne formy.
Obecnie wzdłuż ulicy sprawdzane są trzy różne warianty organizacji ruchu: dwa wąskie pasy, jeden szeroki pas jednostronny oraz pas meandrujący. Celem jest spowolnienie ruchu i nadanie ulicy bardziej miejskiego charakteru.
- Niedługo rozpoczynamy Biennale, więc w naszym mieście pojawi się sporo gości, ale też więcej osób przyjedzie do centrum, obserwując to, co się będzie działo – podkreśliła prezydent, dodając, że ciekawa jest także opinii przyjezdnych o testowanych rozwiązaniach. Zapowiedziała również intensywną kampanię informacyjną, by mieszkańcy rozumieli, że obecne zmiany to nie stan docelowy.
- Jestem przekonana, że wciąż nie mają świadomości, że to jest test (...). Jesteśmy absolutnie gotowi na zmianę – zależy nam, by to centrum nabrało nowego blasku – zaznaczyła.
U progu Biennale
Ostatnim tematem było właśnie Biennale – wydarzenie, które ma łączyć technologię z kulturą.
- Po raz pierwszy na taką skalę wykorzystujemy rzeźby Śliwki. To, że przez tyle lat nie były eksponowane, to naprawdę dziwne. Politechnika uruchomiła mechanizmy, bo to rzeźby z mechanizmami, które się poruszają – przypominała prezydent z dumą. Zapowiedziała też, że niektóre elementy Biennale zostaną w mieście na stałe.
aku


Komentarze (0) Skomentuj