Piłkarki ręczne Sośnicy Gliwice od domowej wygranej 29:25 (14:13) nad Młynami Stoisław Koszalin rozpoczęły batalię o utrzymanie w Orlen Superlidze Kobiet.
To był mecz o przysłowiowe sześć punktów, bo sąsiadów w tabeli dzieliło przed tym spotkaniem tylko pięć oczek. Pierwsze trafiły w tym pojedynku koszalinianki. Potem prowadzenie objęły gliwiczanki, ale przyjezdne odrabiały straty. Wynik niemal cały czas oscylował blisko remisu. Sośnica schodziła na przerwę z jednobramkową przewagą (14:13). Gospodynie bardzo dynamicznie otworzyły drugą połowę i w 36. minucie było 18:13 dla nich. Przyjezdne jeszcze raz zebrały się do odrabiania strat, ale sił wystarczyło im na doprowadzenie do stanu 16:18. Aleksandra Dorsz rzuciła na 19:16, później szybko zrobiło się 21:16 i w 43. minucie koszalinianki wyglądały jakby uszła z nich nadzieja na korzystny wynik. W pewnym momencie Sośnica prowadziła już 27:20. Młyny Stoisław swoje statystyki poprawiły dopiero w końcówce, kiedy w ostatnich sekundach meczu zdobyły dwa gole, które ustaliły wynik na 29:25 dla Sośnicy. Zdobycie pełnej puli daje naszej drużynie przewagę 8 punktów nad Koszalinem i 10 nad ostatnią w tabeli Energą Szczypiornem Kalisz, która przegrała z Ruchem Chorzów. Z „niebieskimi” prowadzącymi w grupie spadkowej nasz zespół zmierzy się 23 marca.
SPR Sośnica Gliwice: Sabina Kubisztal, Weronika Kordowiecka 1, Annamaria Musakova – Moniky Novais Bancilon, Sandra Guziewicz 2, Maja Tukaj, Aleksandra Dorsz 5, Aleksandra Leśniak 1, Natalia Dmytrenko 8, Wiktoria Kostuch 7, Edyta Byzdra 2, Julia Skubacz, Karolina Szczygieł, Kinga Strózik 3, Paulina Walus, Katarzyna Kozimur.


Komentarze (0) Skomentuj