Piast Gliwice sensacyjnie wygrał w Częstochowie z Rakowem 3:1 w 16. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Daniela Myśliwca mieli swój plan na ten mecz i znakomicie go zrealizowali.

Raków był zdecydowanym faworytem – zajmował w tabeli czwarte miejsce, podczas gdy Piast zamykał stawkę. Początek meczu nie zapowiadał sensacji. Raków kontrolował grę i próbował atakować, a goście byli skoncentrowani na defensywie. Gospodarze już w drugiej minucie mogli objąć prowadzenie, ale Marko Bulat w dogodnej sytuacji posłał piłkę nad poprzeczką bramki Františka Placha. Gliwiczanie pierwszą groźniejszą akcję przeprowadzili dopiero w 20. min, a w 24. byli blisko zdobycia gola. Strzał Giermana Barkowskiego obronił Oliwier Zych i skończyło się tylko na rzucie rożnym. W 31. minucie niebiesko-czerwoni wreszcie dopięli swego. Oskar Leśniak przejął piłkę, ruszył z kontrą i wymienił podania z Hugo Vallejo, po czym wyłożył futbolówkę Patrykowi Dziczkowi, a kapitan Piasta precyzyjnym strzałem zza pola karnego otworzył wynik. Do przerwy Piast zasłużenie prowadził 1:0.

 

Przed Piastem trzy mecze u siebie. W piątek, 28 listopada o godz. 18.00 z Widzewem, w środę, 3 grudnia o 20.30 pucharowe starcie z Lechem, zaś w sobotę, 6 grudnia o 20.15 spotkanie ligowe z Legią.

 

Zaraz po wznowieniu Raków mógł wyrównać – poślizgnął się Juande Rivas, a Peter Baráth stanął oko w oko z Plachem, lecz fatalnie przestrzelił. Piast czekał na swoje okazje i wykorzystywał błędy częstochowian. W 57. minucie Zych próbował wybić piłkę, ale zrobił to tak niefortunnie, że trafił w Grzegorza Tomasiewicza. Futbolówka spadła pod nogi niepilnowanego Barkowskiego, który szczupakiem podwyższył na 2:0. Od tego momentu Raków najwyraźniej stracił wiarę w możliwość wywalczenia chociażby punktu, a jego gra stała się bardzo chaotyczna. Jej efektem był trzeci gol, zdobyty w 70. min. Po strzale Erica Jirki piłkę ręką zatrzymał obrońca gospodarzy. Sędzia podyktował rzut karny, a Dziczek pewnie zamienił go na gola. Mimo trzybramkowego prowadzenia Piast nadal atakował i miał szanse na kolejne trafienia, jednak dogodnych sytuacji nie wykorzystali Leandro Sanca, Jorge Felix i Jirka. Raków odpowiedział dopiero w 88. minucie. Dość przypadkowo. Po błędzie Placha przy wyprowadzaniu piłki przejął ją Jonatan Braut Brunes i zdobył honorowego gola. W doliczonym czasie jeszcze Jirka mógł podwyższyć prowadzenie, lecz Zych tym razem obronił.

Piast: František Plach – Erik Jirka, Emmanuel Twumasi, Juande Rivas, Igor Drapiński, Jakub Lewicki – Oskar Leśniak (46’ Jason Lokilo), Patryk Dziczek, Grzegorz Tomasiewicz (64’ Quentin Boisgard), Hugo Vallejo (76’ Leandro Sanca) – Gierman Barkowskij (76’ Jorge Félix).

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj