Pierwsza połowa spotkania z Lechem nie wskazywała na to, że Kolejorz awansuje do dalszej fazy pucharowych rozgrywek. Piast był dużo bliżej zdobycia bramki aniżeli mistrzowie Polski. Tylko dobra dyspozycja w bramce Bartosza Mrozka sprawiła, że poznaniacy długo mogli cieszyć się z czystego konta. Lech ma jednak kapitana, Mikaela Ishaka, który w tym sezonie nie zawodzi. Po rzucie rożnym w 44. min to właśnie on zachował się najprzytomniej w polu karnym Piasta i głową pokonał naszego golkipera, zaliczając pierwszego gola w karierze w Pucharze Polski! W drugiej połowie Lech kontrolował już sytuację na boisku. Wejście smoka zaliczył wprowadzony w 68. min Yannick Agnero. Młody napastnik wykorzystał asystę Ishaka i w 70. min ustalił wynik na 2:0.
Piast: František Plach – Filip Borowski (58’ Erik Jirka), Juande Rivas, Jakub Czerwiński, Igor Drapiński (75’ Grzegorz Tomasiewicz), Leandro Sanca (63’ Jakub Lewicki) – Michał Chrapek, Patryk Dziczek, Quentin Boisgard, Jorge Félix (63’ Hugo Vallejo) – Adrián Dalmau (63’ German Barkowskij).
Takiego scenariusza chyba nikt przed sezonem nie mógł przewidzieć — w 18. kolejce rundy jesiennej ostatni w tabeli Piast podejmował trzecią od końca Legię.
Mecz lepiej rozpoczęli goście. Już w 2. min mieli stuprocentową okazję do objęcia prowadzenia. Po dalekim wykopie Kacpra Tobiasza piłkę przejął Mileta Rajović, wyszedł sam na sam z Plachem, ale bramkarz Piasta świetnie wyczuł jego intencje i obronił nogą. Potem gra się wyrównała, obie strony próbowały przejąć inicjatywę, jednak bez większego powodzenia. W 33. minucie Rajović miał drugą znakomitą szansę na gola. Ponownie wyszedł sam na sam z Plachem, lecz i tym razem górą był nasz bramkarz. W doliczonym czasie pierwszej połowy jeszcze groźnie strzelał Petar Stojanović, Plach obronił w efektownym stylu.
Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy Legia stworzyła sobie kolejną okazję. Po szybkiej akcji ponownie próbował Rajović, ale po raz trzeci w tym meczu zatrzymał go świetnie dysponowany słowacki bramkarz Piasta! Kolejne minuty to już typowa „kopanina”. Trener Daniel Myśliwiec zareagował zmianami — na boisku pojawili się kolejno: Felix, Dalmau i Boisgard, a potem Czerwiński oraz Chrapek. W 84. minucie Legia powinna była objąć prowadzenie. Kacper Chodyna urwał się obrońcom i stanął oko w oko z Plachem, ale nie zdołał go pokonać! A jak się takich sytuacji nie wykorzystuje — to zwykle się to mści. Minutę później, po rzucie wolnym, Drapiński zgrał piłkę w polu karnym do świeżo wprowadzonego Chrapka, który strzałem z pierwszej piłki pokonał Tobiasza. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Arkadiusz Reca sfaulował Rivasa w polu karnym, a po analizie VAR sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Felix, uderzył pewnie i ustalił wynik meczu na 2:0.
Piast odniósł cenne zwycięstwo, które przywraca mu nadzieję na utrzymanie. Szansa na wyjście ze strefy spadkowej już w niedzielę, kiedy nasz zespół na wyjeździe zagra zaległy mecz z… Legią.
Piast: Plach – Borowski (81’ Czerwiński), Rivas, Drapiński, Lewicki – Jirka, Dziczek, Tomasiewicz (73’ Boisgard), Vallejo (60’ Félix), Sanca (81’ Chrapek) – Barkowskij (73’ Dalmau).


Komentarze (0) Skomentuj