Bardzo dynamiczny był ostatni tydzień przy Okrzei 20. Trener Max Mölder przestał być szkoleniowcem pierwszej drużyny Piasta, a zastąpił go 39-letni Daniel Myśliwiec, który jeszcze do niedawna pracował w Widzewie Łódź. Dwa dni treningu nie wystarczyły na odwrócenie złej passy. Niebiesko-czerwoni przegrali kolejne spotkanie, ulegając w sobotę w Gdyni tamtejszej Arce 1:2
Mecz - nomen omen - 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy rozpoczął się fatalnie dla gości. Zaledwie po 48 sekundach Dawid Kocyła przejął piłkę po błędzie defensywy Piasta i bezlitośnie wykorzystał sytuację sam na sam z Františkiem Plachem, otwierając wynik meczu. Nie minęło 7 minut, a Arka prowadziła już 2:0. Po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła pod nogi Kamila Jakubczyka, który umieścił ją w siatce. Gol został ostatecznie potwierdzony po analizie VAR. Przy takim wyniku gospodarze mogli pozwolić sobie na cofnięcie i spokojne kontrolowanie wydarzeń na boisku, licząc na kontrataki. Optycznie Piast miał przewagę – według statystyk posiadanie piłki sięgało nawet 60–63 procent – jednak brakowało klarownych sytuacji, które mogłyby realnie zagrozić bramce Kacpra Węglarza. Dopiero w doliczonym czasie pierwszej połowy nadzieję dała akcja Leandro Sanci, którego strzał zablokował ręką Aurelien Nguiamba. Po analizie VAR arbiter podyktował jedenastkę, a Erik Jirka pewnym strzałem zmniejszył straty.
Po zmianie stron Piast ruszył do odrabiania strat. Już w 48. minucie Sanca miał dobrą okazję, ale został zablokowany. Trzy minuty później Jirka trafił w poprzeczkę, a chwilę potem Węglarz znakomicie obronił uderzenie Grzegorza Tomasiewicza. Gospodarze skupili się głównie na obronie korzystnego wyniku. Były momenty, gdy Piast miał ogromną przewagę, a gdynianie bronili się rozpaczliwie – m.in. Marc Navarro znakomicie interweniował po główce Patryka Dziczka. W 70. minucie Tomasiewicz strzelił w górny róg, lecz bramkarz Arki po raz kolejny popisał się znakomitą interwencją. Piast naciskał i desperacko szukał wyrównania, jednak szczęście nie sprzyjało gliwiczanom. W doliczonym czasie piłka uderzona głową przez Patryka Dziczka w poprzeczkę. Wynik nie uległ jednak zmianie.
Daniel Myśliwiec przejął zespół dopiero w czwartek, mając zaledwie dwa dni na przygotowanie drużyny do sobotniego meczu. To zdecydowanie za mało, by wprowadzić widoczne zmiany. Można było wprawdzie liczyć na efekt tzw. nowej miotły, jednak niefrasobliwość w obronie w początkowej fazie spotkania zniweczyła te plany. Efekt jest taki, że trudna sytuacja niebiesko-czerwonych jeszcze bardziej się pogorszyła. Wciąż z dorobkiem zaledwie 7 punktów są na ostatnim miejscu w tabeli.
W piątek, 31 października Piast podejmie przy Okrzei Koronę Kielce. Początek o godz. 20.30.
Piast: František Plach – Emmanuel Twumasi, Jakub Czerwiński, Juande Rivas, Jakub Lewicki (46’ Tomasz Mokwa) – Erik Jirka, Patryk Dziczek, Grzegorz Tomasiewicz (85’ Oskar Leśniak), Leandro Sanca (74’ Jorge Félix) – Quentin Boisgard (61’ Michał Chrapek), German Barkowskij (72’ Adrián Dalmau).
Komentarze (0) Skomentuj