Czwarty mecz Piasta w tegorocznych rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy i czwarty bez zwycięstwa oraz strzelonego gola! Niebiesko-czerwoni w minioną sobotę bezbramkowo zremisowali u siebie z Cracovią.

Piast po długiej przerwie wrócił na Okrzei i spodziewano się, że zmieni swój styl na bardziej ofensywny. Tak się jednak nie stało. To goście w początkowej fazie przeważali. Z czasem gra się wyrównała, ale klarownych sytuacji nie było, choć trzeba odnotować dwa słupki. Pierwszy – bardzo przypadkowy – po próbie Mikkela Maigaarda. František Plach był pewny, że piłka wychodzi poza boisko, lecz ta odbiła się od słupka, potem od pleców bramkarza Piasta. Ostatecznie jednak wylądowała w rękach Słowaka. Niebiesko-czerwoni – już zdecydowanie mniej przypadkowo – za sprawą Michała Chrapka napędzili krakowianom sporo strachu. Doświadczony pomocnik dokręcił futbolówkę z dystansu i mogliśmy być świadkami ładnego trafienia. Ta musnęła zewnętrzną stronę słupka.

Piast jest jedynym zespołem, który do tej pory nie zdobył w lidze gola

Po zmianie stron obraz gry nie ulegał zmianie. Żadna z drużyn nie potrafiła zagrozić drugiej, przez co emocji praktycznie nie było. Jeśli chodzi o Piasta to powiedzmy, że można było się tego spodziewać, ale Cracovia w tym sezonie nastrzelała już sporo bramek. W tym meczu „Pasy” nie potrafiły jednak zamknąć żadnej ze swoich akcji. Piast zresztą też. Były wprawdzie próby strzałów z dystansu, ale nieudane. W 79. minucie na murawie pojawił się Adrian Dalmau. Z tym napastnikiem w Gliwicach wiążą duże nadzieje. Trudno jednak było oczekiwać, że Hiszpan po prawie półrocznej przerwie odmieni grę Piasta.
Niebiesko-czerwoni z dorobkiem dwóch punktów  zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. W sobotę zagrają na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.

Piast: František Plach – Emmanuel Twumasi, Jakub Czerwiński, Igor Drapiński, Jakub Lewicki – Erik Jirka (75’ Szczepan Mucha), Patryk Dziczek, Quentin Boisgard (88’ Jorge Félix), Michał Chrapek, Leandro Sanca (75’ Hugo Vallejo) – Gierman Barkowskij (79’ Adrián Dalmau).

 

Max Mölder 
To był równy mecz. Rozmawialiśmy przed meczem o rzeczach, na które musimy uważać w przypadku takiej drużyny jak Cracovia. Poradziliśmy sobie nieźle z budowaniem akcji. W pewnych momentach graliśmy dłuższe podania i dobrze potrafiliśmy zbierać drugie piłki. Drugą rzeczą były kontrataki z wykorzystaniem napastnika. Myślę, że tutaj bardzo dobrą pracę wykonał Kuba Czerwiński i Igor Drapiński. Cracovia nie kontratakowała nas zbyt często. I ostatnią rzeczą była nasza gra w ostatniej tercji, gdzie szukaliśmy swoich szans na zdobycie bramki. To oczywiste, że czekamy na gole. Jest to dość frustrujące dla zawodników, ale również dla sztabu. W przypadku tej drużyny muszę przyznać, że bardzo doceniam etykę pracy w tym meczu, to jak zawodnicy walczyli w każdym pojedynku na 100%, biegali za każdą piłką i pojedynkowali się. To znaczy, że zespół ma bardzo dobrą mentalność. Jeśli podtrzymamy to, to będziemy mieli większe szanse na zmianę rezultatów spotkań. Najłatwiej powiedzieć, że piłka nożna opiera się na taktyce, technice i fizyce, ale do tego wszystkiego dochodzą jeszcze aspekty psychologiczne. Takie rzeczy jak brak trafień siedzi w głowach zawodników i czasami jeśli strzelisz już tę pierwszą bramkę, to później przyjdzie ich o wiele więcej.
wstecz

Komentarze (0) Skomentuj