Dwa mecze rozegrali w minionym tygodniu piłkarze Piasta Gliwice. Najpierw, w Pucharze Polski zmierzyli się w Opolu z tamtejszą Odrą, a kilka dni później w spotkaniu ligowym podejmowali Koronę Kielce.
Bezproblemowy awans
Dla trenera Daniela Myśliwca pucharowa konfrontacja z pierwszoligowcem z Opola była okazją do sprawdzenia zawodników, którzy ostatnio mniej grali – i trzeba przyznać, że ci zaprezentowali się z dobrej strony. Początek spotkania był dość otwarty. Obie drużyny szybko próbowały przenosić ciężar gry pod pole karne rywala. W 29. minucie Igor Drapiński przedarł się lewą stroną i zagrał do Adraina Dalmau, który strzałem z pierwszej piłki umieścił futbolówkę w siatce. Do końca pierwszej połowy podopieczni Myśliwca kontrolowali wydarzenia na boisku, nie dopuszczając gospodarzy w okolice własnego pola karnego.
Druga część meczu rozpoczęła się spokojnie, potem lekką przewagę mieli gospodarze, ale w 59. minucie Piast podwyższył wynik. Po rzucie rożnym piłka po kilku odbiciach trafiła na głowę Hugo Vallejo, który próbował dograć do Drapińskiego, lecz Cassio niefortunnie przeciął to podanie i pokonał własnego bramkarza. Gospodarze nie złożyli broni i w kolejnych minutach przeważała Odra, choć jej akcjom brakowało skuteczności. W końcówce meczu Piast już w pełni kontrolował wydarzenia na boisku i wygrywając 2:0 zasłużenie awansował do 1/8 finału Pucharu Polski.
Piast: Karol Szymański – Igor Drapiński, Juande Rivas, Jakub Lewicki, Tomasz Mokwa – Michał Chrapek (71’ Leandro Sanca), Patryk Dziczek, Oskar Leśniak (61’ Grzegorz Tomasiewicz), Jorge Félix (86’ Szczepan Mucha), Hugo Vallejo (71’ Quentin Boisgard), Adrián Dalmau (71’ Erik Jirka)
Podział punktów przy Okrzei
Po wygranym meczu pucharowym kibice liczyli, że z równie dobrej strony niebiesko-czerwoni zaprezentują się w spotkaniu ligowym z Koroną Kielce, która po udanym początku sezonu w ostatnich tygodniach dostała lekkiej zadyszki. Od początku był to typowy mecz walki, choć ze wskazaniem na gości. Już we wstępnej fazie meczu Korona stanęła przed szansą na zdobycie gola, gdy Stjepan Davidović trafił w poprzeczkę. Po chwili Slobodan Rubežić umieścił piłkę w bramce, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną. W końcówce pierwszej połowy groźnie uderzał Martin Remacle, lecz František Plach zdołał odbić piłkę. Piast w tej części meczu nie stworzył sobie żadnej dobrej okazji do objęcia prowadzenia. Dodatkowo przed czasem z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Quentin Boisgard, którego zastąpił Jorge Felix.
Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Na początku drugiej połowy Emma Twumasi efektownym rajdem wypracował sytuację, po której strzelał Leandro Sanca, jednak uderzenie było niecelne. Później okazje mieli już tylko goście. Trzykrotnie Davidović próbował pokonać Placha, lecz bramkarz Piasta zachował czyste konto. W samej końcówce kielczanie wyszli z kontrą, którą nieprzepisowo zatrzymał Michał Chrapek, faulując Mateusza Głowińskiego. Uratował swój zespół od straty gola i punktów, ale w konsekwencji zobaczył czerwoną kartkę i będzie musiał pauzować przez dwa mecze. Wynik tego spotkania można uznać za sprawiedliwy, choć to Korona była bliższa zdobycia zwycięskiej bramki. Piast wciąż zamyka tabelę i musi szukać punktów w wyjazdowym starciu z GKS Katowice – już w najbliższą sobotę, 8 listopada.
Piast: František Plach – Emmanuel Twumasi, Jakub Czerwiński, Juande Rivas, Igor Drapiński – Erik Jirka, Patryk Dziczek, Grzegorz Tomasiewicz (82’ Michał Chrapek), Quentin Boisgard (36’ Jorge Félix), Leandro Sanca (62’ German Barkowskij) Adrián Dalmau (82’ Oskar Leśniak).


Komentarze (0) Skomentuj