Dano nam możliwość uczestniczenia w mozaice wydarzeń, w których spotkały się różne oblicza miasta.

W PreZero Arenie literatura miała swoje święto – pierwsza gala Gliwickiej Nagrody Literackiej z udziałem Olgi Tokarczuk otworzyła weekend w bardzo uroczystym tonie. Kilka godzin później pod Radiostacją zabrzmiała muzyka popularna z Cymsem i Chylińską w roli gwiazd, przyciągając publiczność, która szukała energii i okazji do wspólnej zabawy.
Sobota należała do ulicy Zwycięstwa, obchodzącej 150-lecie. Spacerując jej traktem można było zobaczyć, jak historia wchodzi w dialog z teraźniejszością: warsztaty, happeningi i plenerowe działania artystyczne przypominały, że przestrzeń miejska nie jest tylko tłem, ale częścią tożsamości. Znakomicie oddali tę prawdę aktorzy z Lufcika na korbkę. Równolegle Park Chopina zmienił się w teren zabaw, koncertów i aktywności rodzinnych – od sportowych animacji po występy lokalnych muzyków, Kasi Łacisz,  Karo Glazer i Skorupa.
Niedziela upłynęła pod znakiem rodzinnego Piknik Seniora. Orkiestra, pochód, koncerty i spotkania w plenerze pokazały, że najstarsze pokolenie ma swoje ważne miejsce w pejzażu święta miasta. To finał, który odsłonił prawdę o codziennej wspólnocie – sąsiedzkiej, miejskiej, naturalnej.
Dni Gliwic 2025 okazały się wydarzeniem rozpiętym między literaturą a muzyką, między historią a teraźniejszością. Miasto potrafiło przez trzy dni opowiedzieć o sobie wielogłosem, w którym znalazło się miejsce zarówno dla sztuki wysokiej, jak i dla prostych form wspólnego spędzania czasu.

Zdjęcia: Michał Buksa

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj