Po raz pierwszy w historii występów w Ekstraklasie Piast pokonał Radomiaka na własnym stadionie. Gliwiczanie wygrali 3:1, a zwycięstwo było w pełni zasłużone, choć jego rozmiary mogły być znacznie większe.
Początek meczu ułożył się idealnie dla gospodarzy. Już w 7. minucie po dalekim podaniu Jakuba Czerwińskiego piłkę przejął Jason Lokilo, dograł do niepilnowanego Jorge Felixa, a ten z zimną krwią otworzył wynik spotkania. Piast kontrolował wydarzenia na boisku i stwarzał kolejne sytuacje. Na potęgę pudłował jednak tego dnia German Barkowskij.
Po zmianie stron Radomiak próbował odmienić losy meczu, ale to miejscowi mieli znakomitą okazję, by podwyższyć wynik. W 50. min sędzia podyktował rzut karny za faul na Igorze Drabińskim. Do piłki podszedł Barkowskij, jednak jego strzał obronił bramkarz gości. Niewykorzystane się mszczą. W 61. minucie Rafał Wolski precyzyjnym strzałem przy słupku doprowadził do wyrównania. Odpowiedź Piasta była jednak błyskawiczna. Już dwie minuty później Ema Twumasi, po podaniu Felixa, wpadł w pole karne i skutecznym uderzeniem przywrócił prowadzenie gospodarzom. W końcówce emocji nie brakowało. W 81. minucie, po dobrej akcji i dośrodkowaniu, Barkowskij miał świetną okazję, ale z kilku metrów nie trafił w bramkę. W 89. min Piast zadał decydujący cios. Leandro Sanca przejął piłkę przed polem karnym i precyzyjnym strzałem przy dalszym słupku ustalił wynik spotkania. To jednak nie był koniec okazji. Chwilę później Hugo Vallejo stanął przed szansą na kolejne trafienie, ale jego uderzenie obronił golkiper gości. W doliczonym czasie gry jeszcze raz próbował Barkowskij — ponownie bez skutku.
Piast: Szymański – Twumasi, Czerwiński, Drapiński, Fikaj (79’ Borowski) – Dziczek, Tomasiewicz, Lokilo (66’ Leśniak), Felix (72’ Sanca), Vallejo – Barkowskij.


Komentarze (0) Skomentuj