Świat kocha świąteczne okna
Choć wydaje się zwyczajem współczesnym, dekorowanie okien ma długą i ciekawą historię. W Szwecji papierowe gwiazdy adwentowe zawisły w oknach już ponad sto lat temu, wprowadzając do domów miękką poświatę skandynawskiej zimy. W Irlandii jedna świeca w oknie była znakiem gościnności i otwartego domu — światłem dla każdego wędrowca. W niemieckiej Saksonii do dziś można zobaczyć charakterystyczne „Schwibbogen”, półkoliste świeczniki, które dawniej rozświetlały okna górników wracających z pracy.
Zwyczaj przeniósł się do miast, miasteczek i dzielnic całej Europy, a współcześnie ewoluował w kierunku prawdziwej sztuki. W Wielkiej Brytanii powstał nawet festiwal Window Wanderland, podczas którego mieszkańcy zamieniają swoje okna w miniaturowe instalacje artystyczne, tworząc świetlne szlaki dla sąsiadów.
To piękne, że tak różne tradycje spotykają się właśnie w jednym miejscu — na szybie, która oddziela wnętrze domu od świata zewnętrznego. Okno staje się wtedy małą sceną, którą każdy z nas może zaprojektować na własny sposób.
Zawsze fascynowały go okna
Świąteczne aranżacje okien Adam Kula przygotowuje od ośmiu lat.
– Dekoruję okna i mieszkanie na każdą porę roku, a zima stała się dla mnie szczególnym czasem tworzenia bardziej rozbudowanych iluminacji – wyjaśnia pasjonat.
Jak dodaje, od zawsze fascynowały go okna. Te w starych, wiejskich chatach — z kwiatami, koronkowymi firankami i ciepłem bijącym z wnętrza — miały w sobie duszę. – Chciałem odtworzyć to wrażenie we współczesnej wersji. Stworzyć coś, co nie tylko ozdabia mój dom, ale też nadaje mu trochę magii o każdej porze roku – mówi.
– To dla mnie forma dzielenia się czymś pozytywnym. Jeśli ktoś po ciężkim dniu przechodzi obok i choć przez chwilę poczuje świąteczny nastrój albo zatrzyma się z uśmiechem, to jest to dla mnie największa satysfakcja – dodaje.
Adam Kula co roku stara się, by dekoracje wyglądały inaczej — by pojawił się nowy pomysł, inne światło, świeże zestawienie kolorów. – W tym sezonie zamarzył mi się styl francuski, dlatego samodzielnie wykonałem szprosy… ze zwykłej taśmy samoprzylepnej. Chciałem pokazać, że nawet niewielkim budżetem można osiągnąć ciekawy i elegancki efekt. Odrobina kreatywności naprawdę potrafi zmienić zwykłe okno w coś wyjątkowego – ocenia.
A może konkurs?
– Myślę, że temat świątecznych dekoracji w Gliwicach może być interesujący również szerzej — tym bardziej że coraz więcej mieszkańców przygotowuje piękne, autorskie aranżacje swoich okien, balkonów i ogródków – mówi Adam Kula. – Może warto pomyśleć o miejskim lub redakcyjnym konkursie na najpiękniej udekorowane okna lub balkony, albo o stworzeniu kolekcji zdjęć nadesłanych przez gliwiczan? Taki przegląd mógłby pokazać nie tylko kreatywność mieszkańców, ale też klimat i wspólnotę, która szczególnie w święta jest tak widoczna w naszym mieście – podsumowuje nasz Czytelnik.
Kochani, to doskonały pomysł, nie sądzicie? Pod umieszczonym na Facebooku postem kierującym do tego tekstu wstawcie aranżacje swoich okien, balkonów i ogrodów. Najpiękniejsze nagrodzimy publikacją w świątecznym wydaniu Nowin Gliwickich.
Adriana Urgacz-Kuźniak


Komentarze (0) Skomentuj