Program stypendialno-rezydencjalny, skierowany do twórców, którzy stawiają pierwsze kroki w literaturze jest inicjatywą Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gliwicach oraz gliwickiego poety i tłumacza Juliusza Pielichowskiego (współtwórcy Nagrody Dramaturgicznej im. Tadeusza Różewicza, ustanowionej w 2021 roku przy Teatrze Miejskim w Gliwicach ). Celem nagrody będzie wsparcie autorek i autorów w najbardziej newralgicznym momencie pracy twórczej: przed debiutem i tuż po nim. Realizacja pomysłu jest możliwa dzięki wsparciu miasta, a nagrodzie patronuje Katarzyna Kuczyńska Budka, prezydentka Gliwic.
Podczas konferencji prasowej inaugurującej GNL przedstawiono idę programu , zaprezentowano także Radę Programową. - To projekt niezwykły, którego nie ma w innych częściach województwa. Uzasadnienie jest proste: Gliwice są gościnnym i inspirującym miejscem, także dla przyszłych stypendystów/ stypendystek i rezydentów/rezydentek. Nikomu nie trzeba przedstawiać takich postaci jak Horst Bienek, Tadeusz Różewicz, Adam Zagajewski, Julian Kornhauser, Zbigniew Rokita, Wojciech Chmielarz czy też Szczepan Twardoch – a łączy ich jedno – Gliwice. Jestem przekonana, że dzięki temu programowi będziemy mogli szczycić się kolejnymi wspaniałymi utworami literackimi i autorami oraz autorkami – mówiła prezydentka Gliwic.
Gliwicka Nagroda Literacka przyznawana będzie w trzech kategoriach: poezji, prozy oraz eseju i reportażu. Rada Programowa Nagrody powoła zespoły jurorskie, składające się z członków Rady, krytyczek i krytyków z Instytutu Polonistyki Uniwersytetu Śląskiego oraz uznanych autorów. Dokonają oni oceny zgłoszonych projektów literackich i w każdej z kategorii wyłonią po jednym twórcy przed debiutem i jednym tuż po nim (nie więcej niż jedna publikacja opatrzona numerem ISBN). Każdego roku grono stypendystów będzie liczyło łącznie sześcioro twórców.
Nagrodę w konkursie o Gliwicką Nagrodę Literacką stanowią stypendia twórcze (w wysokości 5 tysięcy złotych każde), wraz z towarzyszącymi im dwutygodniowymi rezydencjami pisarskimi w Gliwicach.
-Szukając odpowiedzi na pytanie, czym ma się różnić Gliwicka Nagroda Literacka od ponad setki innych nagród literackich w Polsce, chcieliśmy wskazać na ducha miasta, ducha gościnności, otwartości, a przede wszystkim zainteresowania tym, co młode, świeże, pojawiające się i wzrastające w kulturze, a zwłaszcza w literaturze. Dlatego szybko połączyła nas zgoda co do tego, że powinna to być nagroda, która promuje, oświetla, eksponuje najmłodszą literaturę. Tę, która dopiero wschodzi, która pojawia się w postaci pierwszych tekstów, zapowiedzi, projektów, pomysłów, inspiracji, które chcielibyśmy chwytać w momencie, kiedy się narodzą, kiedy się wyistaczają, a jeszcze nie są gotowe. To chyba dla wszystkich, którzy literaturą się zajmują, najbardziej ekscytujące widzieć talent pojawiający się na horyzoncie. No i drugi moment, niezwykle ważny dla każdego twórcy, kiedy ma już debiut za sobą. To jest ten słynny syndrom drugiego dzieła, drugiej książki, drugiej kompozycji. Wtedy pojawiają się prawdziwe kłopoty. Są twórcy, którzy lepiej znają się na tym syndromie i tym chcielibyśmy pomóc – tak wyjaśniał idee nagrody prof. Ryszard Koziołek, rektor Uniwersytetu Śląskiego.
Z kolei Juliusz Pielichowski, przewodniczący Rady Programowej, wskazał, że Gliwice z powodzeniem mogą stać się mekką dla młodej literatury. - Żeby od samego początku młodzi twórcy, chcący przy naszym wsparciu, asyście, rozwijać swoje projekty, czuli, że są traktowani bardzo serio i że to, co mają do powiedzenia jest dla nas ważne. Takich programów, jak ten gliwicki, nie ma w Polsce zbyt wielu, są oczywiście programy stypendialne, rezydencjalne dla uznanych autorów i autorek, ale my chcieliśmy właśnie to przełamać, wychodząc naprzeciw postulatom, które w środowiskach twórczych, artystycznych pojawiają się już od dłuższego czasu, czyli zerwaniem z fetowaniem zwycięzców. Chcemy, może nie podważać, ale postawić znak zapytania przy tych hierarchiach. Podsunąć nowe nazwiska, nowe perspektywy, nowe spojrzenia na świat literatury – tłumaczył Pielichowski. Krzysztof Siwczyk, poeta, laureat wielu konkursów literackich, członek Rady Programowej GNL, dodał, że jest to właśnie rodzaj podbicia bębenka i przypomnienia tego, że humanistyka powinna być manifestowana w praktyce dnia codziennego. - Więc chcemy z nagrody oczywiście uczynić święto literatury, z wrześniowym finałem, kiedy już zostaną ogłoszone nazwiska stypendystów i stypendystek, to będzie piękne ukazanie tego, że istnieje w ogóle ciągłość czegoś takiego jak tradycja literacka – dodał Siwczyk.
Radę Programową Nagrody tworzą: prof. Ryszard Koziołek, Rektor Uniwersytetu Śląskiego, gliwiccy poeci - Juliusz Pielichowski (Przewodniczący Rady) i Krzysztof Siwczyk oraz Bogna Dobrakowska, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gliwicach. Partnerem Gliwickiej Nagrody Literackiej jest Uniwersytet Śląski w Katowicach.
Uroczystość ogłoszenia laureatów pierwszej edycji Gliwickiej Nagrody Literackiej zaplanowano na 5 września 2025 r. Gościem specjalnym wydarzenia będzie Olga Tokarczuk – laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za 2018 rok.
(ml)


Komentarze (0) Skomentuj