Nowe mieszkanie zawsze cieszy, ale wizja wniesienia szafy, kanapy czy lodówki na czwarte piętro bez windy potrafi skutecznie ostudzić entuzjazm. W śląskich realiach – zwłaszcza w Gliwicach – wąskie klatki schodowe i ostre zakręty sprawiają, że nawet standardowe meble stają się logistycznym wyzwaniem. Sprawdź, jak wygląda wnoszenie ciężkich gabarytów w praktyce i dlaczego warto powierzyć to zadanie profesjonalistom.
Dlaczego „czwarte piętro” to problem nie tylko dla nowych lokatorów?
W Gliwicach, Katowicach i innych miastach aglomeracji wiele bloków wciąż nie ma windy. Klatki bywają wąskie, schody strome, a zakręty ostre – to mieszanka, która wymaga doświadczenia i odpowiedniego sprzętu. Dla nowych lokatorów oznacza to ryzyko uszkodzeń, przeciążeń fizycznych i stresu. Dla ekip przeprowadzkowych – codzienność, z którą radzą sobie dzięki technice i planowaniu.
Dlaczego samodzielne wnoszenie mebli to ryzyko?
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wystarczy kilku znajomych i siła rąk. W praktyce jednak brak przygotowania i sprzętu może skończyć się kontuzją lub zniszczeniem mienia.
-
Obciążenie kręgosłupa i stawów – nieprawidłowe podnoszenie i zejście ze schodów z ciężarem często kończy się naciągnięciem mięśni lub skręceniem kostki.
-
Uszkodzenia mebli i ścian – bez osłon łatwo o zarysowania frontów, przetarcia narożników czy uderzenie o poręcz.
-
Brak techniki – nieznajomość zasad (np. jak używać pasów transportowych) powoduje niepotrzebne ryzyko i wydłuża całą operację.
-
Zmęczenie i chaos – wnoszenie bez planu kończy się częstymi przerwami i rosnącą frustracją.
Jedno nieuważne potknięcie może kosztować więcej niż usługa profesjonalnej ekipy.
Jak wygląda wnoszenie mebli w praktyce?
Niektóre sprzęty to prawdziwe wyzwanie logistyczne. Kanapy narożne, lodówki czy szafy o niestandardowych wymiarach potrafią utknąć na zakręcie lub nie przejść przez futrynę. Lodówka nie może być kładziona, szafa wymaga demontażu, a kanapa – zdjęcia nóg, które „dodają” kilka cennych centymetrów.
Do tego dochodzą czynniki techniczne: wąskie korytarze, brak windy, niskie sufity czy drzwi otwierające się wprost na klatkę. W takich warunkach każdy ruch musi być przemyślany, bo zmiana kąta nachylenia mebla może zachwiać równowagę i utrudnić manewrowanie.
Jak radzi sobie z tym profesjonalna ekipa Zontek?
Firma Zontek Przeprowadzki od lat pomaga mieszkańcom Gliwic i całego Śląska w bezpiecznym transporcie mebli i sprzętów AGD. Ekipa korzysta ze sprzętu, który odciąża kręgosłup i chroni wnętrza budynków:
-
pasy transportowe – przenoszą ciężar z pleców na nogi,
-
wózki transportowe – skracają dystans od auta do wejścia,
-
folia stretch i ochraniacze narożników – minimalizują ryzyko zarysowań,
-
osłony na ściany i poręcze – chronią części wspólne budynku.
Jeśli mebel nie mieści się w drzwiach, ekipa demontuje go z użyciem odpowiednich narzędzi, oznacza elementy i po wniesieniu montuje ponownie. Wszystko odbywa się z zachowaniem stabilności i pierwotnych ustawień.
Efekt? Szybsze tempo pracy, brak strat i spokojne zakończenie przeprowadzki.
Ile kosztuje wnoszenie mebli na czwarte piętro?
Koszt zależy od trzech czynników:
-
liczby pięter do pokonania,
-
rodzaju i gabarytów mebli,
-
liczby osób potrzebnych do bezpiecznego transportu.
Zontek stosuje przejrzysty cennik bez ukrytych dopłat. Klient od razu wie, co obejmuje wycena i jaki jest zakres pracy ekipy. Cena jest ustalana indywidualnie, ale zawsze poprzedzona krótką konsultacją – można ją otrzymać jeszcze przed rozpoczęciem zlecenia.
Przeprowadzki w Gliwicach bez stresu – z pomocą Zontek
Wnoszenie mebli na czwarte piętro w pojedynkę to ryzyko, a dla profesjonalnej ekipy – codzienna praktyka. Współpraca z doświadczonym zespołem oznacza mniej stresu, zero strat i sprawne zakończenie całej przeprowadzki.
Jeśli planujesz zmianę mieszkania w Gliwicach i chcesz mieć pewność, że wszystko przebiegnie bez komplikacji – skontaktuj się z firmą Zontek. Fachowcy zajmą się planem, transportem i wniesieniem, a Ty po prostu odbierzesz klucze i odpoczniesz w nowym mieszkaniu.
Materiał partnera


Komentarze (0) Skomentuj