Odbudowa Okrąglaka w parku Grunwaldzkim – pawilonu, który miał stać się lokalnym miejscem spotkań – była jednym z najbardziej wyczekiwanych zadań ostatnich lat. Dziś wokół inwestycji narosły wątpliwości, a sprawą zajmie się z jednej strony prokuratura, z drugiej - niezależni eksperci.

Nie tak miało być?

Projekt odbudowy pawilonu został zgłoszony do budżetu obywatelskiego przez radnych dzielnicy. W głosowaniu zdobył rekordową liczbę głosów. Jak podkreślają mieszkańcy, zaangażowanie wykraczało poza granice samej dzielnicy – podpisy zbierano w całych Gliwicach.

Problemy – jak twierdzą radni dzielnicy – zaczęły się na etapie realizacji inwestycji. Ich zdaniem wykonanie odbiega od projektu, a jakość prac budzi poważne zastrzeżenia. Według pomysłodawców inwestycji zastosowano tańsze zamienniki materiałów, które nie odpowiadają pierwotnym założeniom. Wątpliwości wzbudza także sam tryb odbioru obiektu.

– 18 grudnia jako radni zostaliśmy zaproszeni na odbiór okrąglaka. Do tego odbioru nie doszło, zakończył się długą listą uwag i wskazanych przez nas usterek. Mieliśmy być zaproszeni na kolejny odbiór po ich usunięciu, ale do tego nie doszło, ponieważ w tajemnicy obiekt został odebrany 23 grudnia – mówi Łukasz Chmielewski, radny Gliwic.

Chmielewski, wraz radnymi Olafem Pestem i Marcinem Prokopem złożyli zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Ich zdaniem należy sprawdzić zarówno jakość wykonania inwestycji, jak i sposób gospodarowania środkami publicznymi.

Miasto zleca niezależną ekspertyzę

W odpowiedzi na pojawiające się w przestrzeni publicznej wątpliwości Urząd Miejski poinformował o zleceniu niezależnej ekspertyzy budowlanej. Wykona ją Politechnika Śląska, a konkretnie Katedra Konstrukcji Budowlanych Wydziału Budownictwa.

Celem analizy ma być rzetelna ocena jakości wykonania obiektu oraz sprawdzenie jego zgodności z zatwierdzonym projektem budowlanym – w zakresie wymaganym przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.

Jak podkreślają przedstawiciele magistratu, względy bezpieczeństwa mają znaczenie nadrzędne, a ekspertyza ma pozwolić oddzielić fakty od narastających wokół inwestycji opinii i politycznych sporów. Wydział Inwestycji i Remontów prowadzi obecnie analizę dokumentacji realizacyjnej i potwierdził m.in., że kierownik budowy posiadał wymagane uprawnienia.

Rozstrzygnięcia w kwietniu

Ekspertyza ma być gotowa w kwietniu. Dopiero po jej zakończeniu miasto zapowiada przedstawienie pełnej informacji i zajęcie stanowiska wobec pojawiających się zarzutów.
Na razie w Wójtowej Wsi dominuje poczucie rozczarowania. Projekt, który miał stać się symbolem skuteczności budżetu obywatelskiego (choć ostatecznie nie jest realizowany z jego zasobów) i wspólnego działania mieszkańców, stał się przedmiotem sporu. Dla porządku warto zaznaczyć, że inwestycja została zatwierdzona decyzją poprzednich władz miasta. Odpowiedź na pytanie, czy zawiniła jakość wykonania, nadzór nad inwestycją czy jedynie nieporozumienia interpretacyjne, przyniosą dopiero ustalenia niezależnych ekspertów i – być może – śledczych. 
aku

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj