Przyjrzeliśmy się sprawie – nie jest tak czarno-biała, jak mogłoby się wydawać po przeczytaniu artykułu.
Sprawa nie jest nowa
Zacznijmy od tego, że temat wybuchł latem ubiegłego roku. To wtedy w przestrzeni publicznej pojawiły się wątpliwości dotyczące lokalizacji biznesu opartego na produkcji i spożywaniu alkoholu. Choć samo odbudowanie tradycji browarniczych w Toszku wydaje się ciekawą inicjatywą, bliskość oddziału leczenia uzależnień oraz żłobka zaczęła niepokoić lokalnych radnych, a zwłaszcza ich przewodniczącego, Rafała Kucharczyka. Uchwała, którą zablokowana miała być budowa obiektu, ostatecznie „padła” na sesji. Na nasze pytanie, czy planowane są jeszcze jakiekolwiek działania zmierzające do zatrzymania inwestycji, przewodniczący odpowiada:
- W Radzie Miejskiej w Toszku nie toczą się aktualnie żadne prace legislacyjne dotyczące m.in. zmiany odległości punktów sprzedaży napojów alkoholowych od obiektów chronionych. Prace takie były prowadzone latem 2025 r. i zakończyły się na sesji w sierpniu 2025 r. (nagranie z Sesji dostępne jest online). W szczególności z uwagi na brak precyzyjnych przepisów, które z jednej strony nakładają na Gminę obowiązek kreowania polityki alkoholowej na jej terenie, a z drugiej strony nie dają gminie odpowiednich narzędzi, odrzucono projekt uchwały proponującej zwiększenie odległości punktów sprzedaży alkoholu od tzw. „obiektów chronionych” – wyjaśnia Kucharczyk. Jak dodaje, decyzji radnych towarzyszył również kompromis z inwestorem polegający na zasłonięciu tarasu przed widokiem pacjentów, a także stanowisko dyrekcji szpitala, która nie podzielała obaw radnych.
Aktualnie Rada Miejska w Toszku nie posiada informacji, by którykolwiek z podmiotów posiadających inicjatywę uchwałodawczą planował z niej skorzystać celem zmiany uchwały.
Decyzja zapadła w powiecie
Zgodę na budowę browaru wydało starostwo powiatowe. Jak wyjaśnia Alicja Kucharzewska, rzeczniczka starosty, jako organ administracji architektoniczno – budowlanej pierwszej instancji, w 2023r. starosta zatwierdził projekt zagospodarowania terenu oraz projekt architektoniczno – budowlany a także udzielił pozwolenie na przebudowę i nadbudowę budynku usługowego i części mieszkalnego dla potrzeb produkcji napojów gazowanych „Browar” w miejscowości Toszek przy ul. Gliwickiej.
- Dokonaliśmy sprawdzenia zgodności projektu zagospodarowania terenu z przepisami, w tym techniczno - budowlanymi, kompletności projektu budowlanego i posiadanie wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, a także zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wnioskodawca złożył oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane oraz przedstawił kompletną dokumentację wykonaną przez osoby posiadające stosowne uprawnienia – wylicza Kucharzewska. Dodaje także, że inwestycja jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego terenów zainwestowanych i rozwojowych miasta Toszek oraz zgodna z zapisami uchwały w Toszku w sprawie ustalenia maksymalnej liczby zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych na terenie gminy oraz zasad usytuowania miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych. - W związku z tym, że inwestor spełniał wszystkie wymogi (zgodnie z art. 35 ust. 4 Prawa budowlanego) organ nie mógł odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę – tłumaczy rzeczniczka. - Trzeba dodać, że Starosta Gliwicki, jako organ administracji architektoniczno – budowlanej, w trybie prowadzonych postępowań administracyjnych na etapie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę dokonuje oceny legalności, a nie celowości danej inwestycji – podsumowuje.
W tle sprawy rodzinne i powiązania polityczne
Andrzej Grzybek, właściciel budowanego browaru, to znany w gminie przedsiębiorca i działacz PSL. Do tej samej partii należeć ma dyrektor szpitala, który wydał pozytywną opinię na temat lokalizacji browaru. To jedna strona powiązań, artykułowana przez przeciwników inwestycji. Po drugiej stronie, z hashtagiem i stroną internetową muremzabrowarem, podkreślana jest osobista niechęć przewodniczącego Rady Miejskiej w Toszku, który prywatnie jest zięciem Grzybka, w trakcie rozwodu z córką przedsiębiorcy.
Nie chcąc wtrącać się do rodzinnych problemów obu panów (choć wydaje się, że nie pozostają bez wpływu na życie społeczności Toszka), zapytaliśmy mieszkańców, co sądzą o tej inwestycji. Zdania, jak można się domyśleć, są podzielone. W naszych rozmowach przeważała jednak opinia, że jeśli przedsiębiorca uzyskał już pozwolenie i jest w trakcie realizacji inwestycji, próby jej blokowania mogą niekorzystnie wpłynąć na przyszłe decyzje biznesowe, które miałyby być ulokowane na terenie miasta.
A jeśli chodzi o oddział leczenia uzależnień i żłobek – cóż, Andrzej Grzybek deklaruje, że z obu tych miejsc nie będzie widać, co spożywa się w browarnianym ogródku, który ma zostać przysłoniony żywopłotem.
Adriana Urgacz-Kuźniak


Komentarze (0) Skomentuj