Gliwiczanie nie chcą płatnej atrakcji w Parku Chrobrego.

Nie milkną echa kontrowersyjnej decyzji MZUK dotyczącej użyczenia części terenu Parku Chrobrego prywatnej firmie, na działalność Ogrodów Malowanych Światłem. Radna Katarzyna Kuczyńska-Budka wystosowała w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury z prośbą o wszczęcie postępowania kontrolnego. Kilka dni później MZUK ogłasza, że pobierze jednak opłatę. W piątek pojawia się nowa informacja - czas ekspozycji zostaje skrócony do 7 stycznia. Istotny jest w tej całej sprawie także powód, dla którego atrakcja nie mogła – jak rok temu – zostać otwarta na Kąpielisku Leśnym. Oto, czego udało nam się dowiedzieć.

Kąpielisko ma cofnięte pozwolenie na zrzut wody

Jedno z pytań, jakie przesłaliśmy do Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych, dotyczy powodu, dla którego nie można było zlokalizować Ogrodów Malowanych Światłem na terenie Kąpieliska Leśnego. Wcześniejsza odpowiedź sugerowała „problemy techniczne”. Dowiedzieliśmy się, że z jednej z niecek wciąż nie została spuszczona woda. Jak tłumaczy to MZUK?
- Z uwagi na cofnięcie pozwoleń wodno-prawnych na zrzut wód do Potoku Leśnego obecnie nie ma możliwości opróżnienia niecki. W związku z zaistniałą sytuacją, z uwagi na bezpieczeństwo mieszkańców nie ma przejścia przez teren Kąpieliska Leśnego – informuje Patrycja Cieślok-Sorowka, rzecznik prasowy MZUK.
O powody cofnięcia pozwoleń zapytaliśmy Wody Polskie. Do zamknięcia wydania nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Będziemy monitorować tę sprawę.

Ogrody zapłacą...

Przypomnijmy, że firma, która organizuje Ogrody Malowane Światłem, miała otrzymać teren za darmo, co więcej – Miasto miało płacić za zużyty prąd, rekompensując to wyłączeniem co drugiej latarni w pozostałej części parku. Irytację mieszkańców, która wylała się falą komentarzy na facebooku, wzbudził także fakt, że Miasto na swoich kanałach będzie promować działalność prywatnego inwestora. Radna, Katarzyna Kuczyńska-Budka wniosła do Prokuratury o kontrolę zapisów umowy, która – w jej ocenie – świadczy o niegospodarności.
- Mam za sobą osiemnastoletnie doświadczenie urzędnicze i zdecydowanie nie podpisałabym takiej umowy – mówi radna. Dodaje przy tym, że wysłanie zawiadomienia nie było dla niej łatwe. - Powiadamianie o możliwym przestępstwie urzędniczym w stosunku do zarządzających miastem, w którym mieszkam i w którym jestem radną nie sprawia mi satysfakcji. Wyczerpałam jednak możliwości przekonania urzędników do zmiany decyzji. Jako radna mam obowiązek poinformować odpowiednie organy o możliwości popełnienia przestępstwa – wyjaśnia Katarzyna Kuczyńska-Budka.
Kilka dni później MZUK poinformował, że „Zostały poczynione kroki, które precyzują kwestię związaną z poborem prądu oraz utrzymaniem całego terenu. Podpisana została umowa, która określa opłatę, jaką uiści firma organizująca wydarzenie. Ponadto w okresie obowiązywania umowy użyczenia terenu to Wykonawca jest odpowiedzialny za teren, na nim spoczywa obowiązek m.in. odśnieżania. Po zakończeniu ekspozycji, Wykonawca będzie musiał zwrócić teren w stanie, w jakim go otrzymał”.
Jak się dowiedzieliśmy, zgodnie z nową umową opłata ryczałtowa pobrana od organizatora Ogrodów wyniesie ponad 20 tys. zł.

A jednak bojkot?

Za nami weekend otwarcia – zwykle czas, w którym tego typu oferta spotyka się z największym zainteresowaniem. Ile zatem osób odwiedziło Ogrody Malowane Światłem? O odpowiedź na to pytanie, poprosiliśmy organizatora, pisząc na adres mailowy, wskazany nam przez osoby prowadzące facebookową stronę atrakcji. Chcieliśmy sprawdzić, czy niechęć do Ogrodów, pojawiająca się w licznych komentarzach ma przełożenie na faktyczną ilość odwiedzających Ogrody. Czy nie jest trochę tak, jak z disco polo – nikt nie słucha, wszyscy znają… Wygląda jednak na to, że atmosfera, która panuje wokół atrakcji w Internecie, przekłada się na realne zainteresowanie, a właściwie jego brak. Choć do zamknięcia wydania nie otrzymaliśmy danych dotyczących frekwencji, nasz reporter, który był w pobliżu atrakcji i sfotografował ją z zewnątrz, widział za płotem ledwie pojedyncze osoby. Potwierdzają to nadesłane przez niego zdjęcia.
A propos płotu… Według wcześniejszych zapowiedzi, przejście przez Park, również przez teren Ogrodów, miało być otwarte do godz. 16.00. Tak się jednak nie stało.
W odpowiedzi na tak zadane pytanie MZUK odpowiada, że w tej sprawie trwają rozmowy z wykonawcą. Kilka dni później dowiadujemy się, że podjęta została decyzja o znacznym skróceniu czasu działalności Ogrodów. Ekspozycja potrwa jedynie do 7 stycznia.

Adriana Urgacz-Kuźniak

Galeria

wstecz

Komentarze (2) Skomentuj

  • Wojciech 2023-12-07 11:12:19

    Skandal to za mało powiedziane, im dalej tym większa kompromitacja MZUK. Teraz wiadomo dlaczego przeniesiono światła z kąpieliska leśnego, ale: dlaczego napełniano baseny skoro nie mieli pozwoleń wodno-prawnych, co będzie z nieckami basenów i instalacjami na wiosnę jak lód i wilgoć poczynią szkody, stojąca woda w basenach przez parę miesięcy stanowi zagrożenie epidemiologiczne, skoro było dofinansowanie unijne do parku i nie mogło być przychodów jak twierdził MZUK, to teraz miasto będzie musiało zwrócić dotację za pobieranie opłaty, podpisywanie kolejnej umowy, aneksów, porozumień , doprecyzowań po czasie nie wymaga komentarza tylko sprawdzenia przez Prokuraturę, NIK, RIO, CBA….

  • Krzysiek 2023-12-07 19:37:45

    Zrobiła się burza wokół całego wydarzenia, więc MZUK ogłosił szybko, że do 16 park będzie otwarty, chociaż nie mieli ku temu żadnych podstaw. Rozmawiałem z organizatorem, taka ewentualność w ogóle nie leżała na stole podczas rozmów, tak samo nie ma w umowie żadnych zapisów na ten temat. I tak jak teraz negocjacje w tej sprawie trwają, to warunkiem jest wzięcie na siebie przez miasto odpowiedzialności finansowej za ewentualnie powstałe szkody lub kradzieże dekoracji. Więc jeszcze możemy za ten "przywilej" wejścia do parku słono zapłacić, przez brak wyobraźni ludzi odpowiedzialnych za ten cyrk.