Galerie handlowe to miejsca, które – walcząc o klienta - zawsze starają się nadążać za najnowszymi trendami. Dotyczy to w równym stopniu estetyki, co rozwiązań wpisujących się w popularne idee. 

Takie jak idea „zero waste”, będąca niezgodą na marnotrawstwo. Trochę to nie licuje z filozofią samej galerii handlowej, będącej - jakby nie patrzeć - świątynią zakupów, a jednak okazuje się, że można w tym zauważyć pewną harmonię. Co więcej, można stworzyć miejsce, które będzie eleganckie jak butik, w niczym nie przypominające masowych „ciucholandów”. Udało się to w Factory. Z inicjatywy pracujących tam kobiet.

Butik cyrkularny

Pomimo tabliczek informujących o tym, że można rzecz nam przydatną po prostu sobie wziąć, pierwszą reakcją zazwyczaj jest pewna nieśmiałość. Miejsce przypomina klasyczny butik – rzeczy precyzyjnie poukładane są w kostkę, prezentują się z gracją na manekinach lub wiszą na wieszakach. Nie czuć zapachu wybuchowej mieszanki proszków do prania. Jest świeżo, czysto, można sobie usiąść. A jednak informacje na tabliczkach kuszą. Naprawdę można sobie wziąć tę elegancką bluzkę? Nikt nie pilnuje, nie zagląda, nie ma piszących bramek.
 - To pomysł naszego zespołu w FACTORY Gliwice, by w niewykorzystanej komercyjnie przestrzeni zorganizować Współdzielnik - wyjaśnia Marcelina Chrost, Koordynator Marketingu w FACTORY Gliwice, NEINVER. - Targi rzeczy używanych, ubrań i przedmiotów, czy butiki cyrkularne w ostatnich latach zyskują na popularności, goszcząc w topowych centrach handlowych w Polsce. My chcieliśmy stworzyć miejsce, w którym spełniać będziemy również ważną ideę dzielenia się z innymi, spełniania potrzeb tych, którzy mogą i chcą coś ofiarować innym oraz tych, którzy są w potrzebie – dodaje.
 Współdzielnik ma promować zachowania zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju czy szeroko pojętej ekologii. Za jego pośrednictwem możemy podzielić się z innymi tym, na co nie ma już miejsca w szafie. Oczywiście muszą to być rzeczy w bardzo dobrym stanie.

 A co jeśli pojawi się najemca?

No tak, ale przecież celem każdej galerii handlowej jest zarabianie. Z nieufnością zastanawiamy się, jak szybko zniknie Współdzielnik, jeśli pojawi się najemca chętny zagospodarować pomieszczenie znajdujące się w bardzo dobrej lokalizacji.
 - W najbliższej perspektywie Współdzielnik będzie działał w FACTORY Gliwice. Gdy pojawi się najemca, spróbujmy znaleźć dla niego inne miejsce w naszym outlecie – zapewnia nasza rozmówczyni.

Nowa filozofia życia

Ten i inne podobne Współdzielniki nie są wcale miejscami tylko dla ludzi, których nie stać na nowe rzeczy. Są odpowiedzią na potrzeby osób wyznających filozofię kładącą nacisk na życie w stylu eko.
- Codziennie zauważamy nowe rzeczy w naszym Współdzielniku i dość dużą rotację, szczególnie artykułów domowych i odzieży damskiej – wylicza Marcelina Chrost. - Klienci chętnie tam wchodzą, rozglądają się i niejednokrotnie wychodzą ze Współdzielnika z dodatkowymi rzeczami - obok toreb z zakupami, które zrobili wcześniej w naszych salonach outletowych – podkreśla.
We Współdzielniku zostawić można tak naprawdę każdą rzecz, która jest w bardzo dobrym stanie i może jeszcze posłużyć innym osobom, oczywiście w granicach rozsądku. Mogą to być ubrania i akcesoria, biżuteria, buty, książki, artykuły dla domu, mały sprzęt RTV czy nawet rośliny.

Do Współdzielnika zajrzała - Adriana Urgacz-Kuźniak

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj