W Gliwicach znowu pachnie świętami. A dokładniej — korzennymi przyprawami, miodem i świeżo wypieczonym piernikiem. To znak, że w Kolejkowie ruszyła kolejna odsłona „Miasta z Piernika”, jednej z najbardziej lubianych zimowych atrakcji w regionie.

Co roku odwiedzają ją tysiące osób, a wielu z nich wraca tu regularnie, bo ta piernikowa kraina ma w sobie coś, co naprawdę potrafi rozgrzać w środku zimy.
Wystawa jak zawsze przenosi odwiedzających do wyjątkowego, bajkowego świata stworzonego w całości z piernika. W środku czekają dziesiątki misternie wykonanych domków, ozdób, figurek i scenek, które układają się w małe, słodkie miasteczko. To właśnie klimat — ciepły, świąteczny i pełen detali — sprawia, że już od progu wchodzi się tam jak do innej rzeczywistości. W tym roku twórcy, oprócz klasycznych piernikowych konstrukcji, przygotowali także nowe elementy, dzięki którym nawet stali bywalcy odkryją coś świeżego.

Wielu odwiedzających zwraca uwagę na zapach unoszący się w powietrzu. Mieszanka miodu, goździków, cynamonu i kardamonu towarzyszy zwiedzaniu od początku do końca i sprawia, że wizyta nie jest tylko doświadczeniem wizualnym. To uczta dla wszystkich zmysłów. Piernikowe miasto żyje własnym rytmem — migoczą światełka, obok domków stoją drobne figurki, a całość przypomina scenografię z zimowej, rodzinnej opowieści.

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj