Teatr Miejski w Gliwicach przygotowuje premierę „Ludzi bezdomnych” w reżyserii Wojtka Klemma. Twórcy sięgają po klasykę Stefana Żeromskiego, by z nową mocą opowiedzieć o domu, odpowiedzialności i świecie, który sam siebie wyniszcza.

Tomasz Judym, młody lekarz z najbiedniejszych warstw społecznych, rozpoczyna drogę ku zawodowemu spełnieniu. Gdy niespodziewanie otrzymuje posadę w uzdrowisku, wydaje się, że los się do niego uśmiechnął. Judym szybko odnajduje się w nowym środowisku, prowadzi intensywne życie towarzyskie i zakochuje się. Jednak sielankowy obraz zaczyna pękać, gdy odkrywa głębokie zaniedbania w funkcjonowaniu uzdrowiska.

Próbując pozostać wiernym zawodowej etyce, lekarz wchodzi w konflikt z zarządcami ośrodka. Staje przed pytaniami o sens własnych działań i konsekwencje wyborów. Czy uda mu się obronić wartości, które wyznaje? Czy w tym starciu siłą okaże się także miłość?
W świecie „Ludzi bezdomnych” lęk przed utratą domu jest wszechobecny – jedni boją się stracić to, co mają, inni tułają się w poszukiwaniu miejsca, które mogliby nazwać własnym. Żeromski tworzy obraz społeczeństwa, w którym to pieniądz daje pozorne bezpieczeństwo, a nierówności niszczą solidarność. Zamożni wierzą w swoje szczęście, biednym pozostaje pech. Pogoń za zyskiem zmienia świat – niestety nie na lepsze.

Dotkliwie odczuwa to także przyroda, sprowadzona do roli „dojnej krowy”. Zniszczona, wyczerpana, zaczyna się mścić, zbierając kolejne ofiary.
Wojtek Klemm czyta Żeromskiego na nowo – z ekologicznym gniewem, społeczną wrażliwością i pytaniami o dom, który przestaliśmy szanować. „Ludzie bezdomni” w Teatrze Miejskim w Gliwicach to opowieść niezwykle aktualna: ilu z nas utraci swój dom przez katastrofę, którą sami napędzamy?

Premiera spektaklu odbędzie się 13 grudnia.

(mp/Teatr Miejski w Gliwicach)

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj