Winne problemy techniczne i pandemia.
Zima nieodłącznie kojarzy nam się z szusowaniem na łyżwach. W Gliwicach, w ostatnich latach przed pandemią działały co najmniej dwa lodowiska – stara dobra Tafla i miejskie lodowisko „pod chmurką” w sąsiedztwie pływalni Olimpijczyk. Zdarzało się, że trzecie lodowisko otwierała Europa Centralna. W tym zimowym sezonie z jazdą na łyżwach może być pewien problem.
Wiemy na pewno, że zamknięte pozostanie lodowisko przy Olimpijczyku. Winna jest usterka agregatu, która została wykryta podczas prac przygotowujących ślizgawkę do sezonu. Konieczna jest wymiana części, na które czekać trzeba kilka tygodni. Zgodnie z obliczeniami, realnie lodowisko mogłoby zostać uruchomione w lutym, a to jest już właściwie niemal koniec sezonu. Jak wyjaśnia Marzena Sosnowska, rzeczniczka MZUK, do problemów technicznych dochodzi wielka niewiadoma związana z sytuacją pandemiczną. W związku z tym podjęta została decyzja o nieotwieraniu w sezonie 2021/2022 lodowiska przy ul. Oriona.
Jest natomiast szansa na to, że uruchomiona zostanie Tafla.
- Do świąt Bożego Narodzenia na lodowisku będzie funkcjonował jeszcze punkt szczepień, a później planujemy uruchomienie lodowiska – deklaruje Jadwiga Witek, rzeczniczka prasowa Politechniki Śląskiej.
W Europie Centralnej również w tym sezonie nie będzie lodowiska. 18 grudnia pojawi się natomiast Snow Tube – górka igielitowa.
aku


Komentarze (0) Skomentuj