Była wielka radość, łzy wzruszenia, a przede wszystkim uśmiech, który nie schodził z twarz pensjonariuszek, które przebywają w gliwickim ZOL-u. Spełniono marzenia prawie 150 pań, a święta dla nich były piękniejsze.
Pod koniec listopada pisaliśmy o świątecznej akcji, podczas której seniorki z gliwickiego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego przy ul. Zygmunta Starego pisały listy z marzeniami, a każdy, kto chciał zrealizować życzenie - mógł to zrobić. Zwieńczeniem akcji było wręczenie pensjonariuszkom świątecznych podarunków, jednak to jeszcze nie koniec, po nowym roku każda z pań zyska jeszcze nową lampkę przy łóżku.
Sukces na miarę darczyńców
22 grudnia, w piątkowe przedpołudnie pomysłodawczyni adwokat Aleksandra Zdanowicz wraz ze swoimi pomocnikami udała się do ośrodka, by rozdać wór prezentów. - Towarzyszyła nam muzyka, był obecny cały personel na czele z panią Dyrektor, pojawił się także kapelan ks. Robert i tak w pełnym składzie rozdawaliśmy podarunki i składaliśmy sobie życzenia. Wszystkie panie były zachwycone prezentami, uciecha była z każdej rzeczy, były i łzy wzruszenia i życzenia, które panie składały wszystkim darczyńcom, którzy przyczynili się do tego, by świąteczna akcja zakończyła się tak ogromnym sukcesem. Zachwytów nad prezentami nie było końca i rzeczywiście było widać, że darczyńcy przyłożyli się do organizacji podarunków, bo każdy prezent był pięknie opakowany, każdy zawierał kartkę z życzeniami personalnie skierowanymi do konkretnej pani – mówi organizatorka.
Wśród marzeń pojawił się ogród w szkle, czy wędliny, dlatego sprezentowano kiełbaski, boczek oraz inne mięsne smakołyki. Dzięki uprzejmości kilku firm gastronomicznych zorganizowano poczęstunek paniom, które otrzymały przedsmak wigilijnych potraw, jak barszcz, czy pierogi, a organizatorzy zadbali także o personel.
Ogromny odzew
- Po ukazaniu się artykułu w Nowinach Gliwickich zgłosiło się sporo osób, które chciały zrealizować świąteczne marzenia, jednak okazało się, że było już za późno, a każda z pań miała już swojego darczyńcę. Wiele osób musieliśmy odesłać z kwitkiem, jednak będę pamiętać o nich w przyszłym roku, ponieważ akcja będzie kontynuowana, bo stała się już tradycją – cieszy się organizatorka akcji.
Organizatorka myśli już o kolejnej akcji, jednak nie poprzestanie na gliwickim ZOL-u, a będzie chciała poszerzyć swoje działania wspólnie z darczyńcami i pomóc spełnić kolejne małe świąteczne listy z marzeniami.
/c


Komentarze (0) Skomentuj