Pierwszego listopada znów ujrzymy ich w żółtych koszulkach, z puszkami w dłoni i identyfikatorem na szyi. Jak co roku gliwickie hospicjum poszukuje wolontariuszy, którzy pomogą zbierać pieniądze na rozbudowę placówki.

Zapisy ruszyły na początku października, a chętnych, by pomóc zebrać środki dla Hospicjum  Miłosierdzia Bożego w Gliwicach nie brakuje. Dołączyć może każdy, wystarczą chęci i pozytywne nastawienie, choć trzeba się pospieszyć, wolnych miejsc jest coraz mniej.

Konkretna misja    

To już tradycja, by w dzień Wszystkich Świętych, a często i kilka dni wcześniej, na gliwickich cmentarzach spotkać można wolontariuszy, którzy kwestują dla podopiecznych hospicjum. Co roku potrzeba od 600 do 700 chętnych osób do pomocy przy kweście pierwszolistopadowej, która obejmuje 15 nekropolii, w samych Gliwicach jest dziesięć cmentarzy do rozdysponowania, a także pięć w powiecie gliwickim - trzy w Knurowie oraz cmentarz w Sośnicowicach i Pilchowicach. Do końca ubiegłego tygodnia chętnych, którzy już dokonali zapisów było - 667 osób, a to rekord. Jak zauważa koordynatorka wolontariatu Halina Dendek, największą popularnością cieszą się duże nekropolie. – Poszukujemy wolontariuszy na te mniejsze cmentarze, ponieważ na duży cmentarz Centralny, czy Lipowy w Gliwicach mamy pełną obsadę, wolne miejsca już się wyczerpały. Największe braki są w powiecie gliwickim, potrzebni są wolontariusze do Pilchowic oraz Sośnicowic – informuje. Zapisy potrwają do niedzieli 23 października, później lista zostaje zamknięta, by organizatorzy zdążyli przygotować odpowiednie materiały dla kwestujących.  

Pomagajmy!   

Marzenie o rozbudowie hospicjum nie ziści się szybko, ze względu na wysokie obecnie koszty materiałów budowlanych i usług. Zebrane pieniądze zostaną przekazane na rozbudowę i modernizację hospicjum oraz na wsparcie bieżącej działalności placówki. - Od czterech lat skupiamy się na rozbudowie, której po prostu nie możemy skończyć, bo sytuacja jest, jaka jest, a gdyby tego było mało, to wszystkie usługi też drożeją i to niepokojąco, co po prostu oddala nas od zamierzonego celu. Koszty rozbudowy były szacowane na około 7/9 milionów, w tej chwili jest to koszt 15 milionów – podkreśla Dendek.

Zamiast znicza – datek    

W ubiegłym roku nie padł rekord, zebrano 224 168 zł. Może to dobra okazja, by pierwszego listopada udało się przebić tę kwotę, dorzucając swoją cegiełkę do puszki.

Patrycja Cieślok - Sorowka

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj